ciąg dalszy
- zaimpregnowałem słup dużą ilością impregnatu budowlanego
- następnie pokryłem go dwoma warstwami pokostu lnianego
- zamontowałem słup w kotwie wbijanej
- przybiłem dwie (też opalane) poprzeczki
- pokryłem całość ostatnią warstwą pokostu lnianego
- zamocowałem skrzynkę na listy.
Koniec

Słup wyszedł tak jak sobie go wyobrażałem. Technologię opalania drewna dopracowywałem już parę razy. Dzięki opalaniu drewno staje się bardzo odporne na warunki atmosferyczne i wszelkie robactwo, do tego powierzchnia drewna utwardza się (sosna mniej więcej na twardość jesionu). Jeśli się chce rozjaśnić takie opalane drewno wystarczy dłużej trzeć szczotką drucianą. Polecam pobawić się z tą technologią, gdyż daje zaskakujące efekty i o ile nie przepali się drewna na popiół to zawsze da piękny efekt(nawet jak drewno było zsiniałe, tak jak w tym przypadku). Opracowałem też sposób na opalanie drewna tak aby powierzchnia pozostała płaska ale o tym kiedy indziej.

A na ostatnim zdjęciu widać to co robiłem jak schły warstwy pokostu. Zrobiłem duże klocki do gry jenga i ułożyłem w taki oto fikuśny kształt
