13 Maja 2026, 10:08:11 czas Polski

Autor Wątek: zdzierak  (Przeczytany 7258 razy)

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5610
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: zdzierak
« Odpowiedź #15 dnia: 14 Lipca 2016, 14:07:46 czas Polski »
lbo kup za 30zł w LM/Casto takie coś (link) i przerób ostrze. Ja tak zrobiłem i chwalę sobie. Jest co prawda leciutki (waga tego czegoś to około 0,5kg, gdzie żeliwna "3" to już prawie 1,5kg), ale milimetriowy wiór bierze bez problemu - w poprzek włókien oczywiście.

tu o struganiu  w poprzek.


Krzysiek
mam 15 postów na  stronie. Gdzieś można to  sobie  ustawić

krzysiek

  • Gość
Odp: zdzierak
« Odpowiedź #16 dnia: 14 Lipca 2016, 14:16:02 czas Polski »
Tomek - milimetrowy wiór w poprzek ? Widać ,że @Aramis44 przejęzyczył się po prostu. ;) :)
« Ostatnia zmiana: 14 Lipca 2016, 14:18:49 czas Polski wysłana przez krzysiek »

Offline Łukasz G.

Odp: zdzierak
« Odpowiedź #17 dnia: 14 Lipca 2016, 17:25:14 czas Polski »
Jeżeli mogę dodać coś od siebie (bo dyskusja jest dla mnie dosyć ciekawa):
- Krzysiek - profilowane stopy zdzieraka występowały jeszcze w strugach XVII i XVIII - sto wiecznych, oczywiście mówimy o narzędziach drewnianych. Posiadam w swojej kolekcji strug który ma tak wyprofilowaną stopę -  krzywizna odpowiadająca łukowi ostrza. Mogę potwierdzić, że tak przygotowany strug jest diabelnie agresywny i skuteczny - wykorzystuje całą szerokość ostrza ale pozostawia trudne do usunięcia wyżłobienia. Tak przygotowane strugi wywodzą się z francuskich tradycji - można o tym poczytać w opracowaniach Andre Rubo.
Natomiast mnie zainteresowała inna sprawa w tej dyskusji. Panowie - zdzierak w naszej kulturze to nie jest bezpośredni odpowiednik anglosaskiego "Jacka". I nie dotyczy to tylko strugów metalowych. Próba przełożenia kalki z tego co oglądamy w anglojęzycznym internecie na nasze realia które wynikają z odrębnych tradycji będzie właśnie powodować takie nieporozumienia. Sekwencja strugów jaka była używana do ostatecznego wypłaszczenia materiału była inna w naszej tradycji i w tradycji anglosaskiej. Myślę, że bliżej naszego zdzieraka jest ang. skrobacz (scrub plane) w terminologi Stanleya No40 - od daaaaaawna nieprodukowany (ale jest w ofercie Lie Nielsena i Veritasa). To strug krótki, wąski, nóż masywny, bez odchylaka z mocno łukowaty ostrzem. Bez jakichkolwiek regulacji. Osiąga zawrotne ceny na ebayu i właśnie przeżywa nawrót popularności ;)
« Ostatnia zmiana: 14 Lipca 2016, 17:27:21 czas Polski wysłana przez Łukasz G. »

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5610
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: zdzierak
« Odpowiedź #18 dnia: 14 Lipca 2016, 18:17:31 czas Polski »
- profilowane stopy zdzieraka występowały jeszcze w strugach XVII i XVIII - sto wiecznych, oczywiście mówimy o narzędziach drewnianych. Posiadam w swojej kolekcji strug który ma tak wyprofilowaną stopę -  krzywizna odpowiadająca łukowi ostrza.

takie strugi   z lat  20 -stych kiedyś używaliśmy ( pojedynczy  nóż i wąskie usta )  szczególnie przy  dużych   wklęsłych  profilach

krzysiek

  • Gość
Odp: zdzierak
« Odpowiedź #19 dnia: 14 Lipca 2016, 18:17:51 czas Polski »
Myślę, że bliżej naszego zdzieraka jest ang. skrobacz (scrub plane) w terminologi Stanleya No40 - od daaaaaawna nieprodukowany (ale jest w ofercie Lie Nielsena i Veritasa). To strug krótki, wąski, nóż masywny, bez odchylaka z mocno łukowaty ostrzem. Bez jakichkolwiek regulacji. Osiąga zawrotne ceny na ebayu i właśnie przeżywa nawrót popularności ;)
Czyli np coś takiego :
http://www.ebay.co.uk/itm/Stanley-No-40-Scrub-plane-32325-/162132259455?hash=item25bfd5f27f:g:ej4AAOSwygJXgoc3
To przy okazji pytania , dwa - mam nadzieje ,że autor wątku nie będzie mi miał za złe.
Seria Stanley'a SB 3 lub 4 jest wersją łagodniejszą  Stanley'a 40 ?
Dziwnym trafem wpadł mi w ręce egzemplarz SB 3 w stanie tragicznym , min. pęknięte skrzydełko na wysokości ust i bardzo zardzewiały . Po tygodniowym moczeniu w occie okazało się ,że nóż jest w całkiem dobrym stanie natomiast stopa jeżeli da się pospawać będzie musiała być sfrezowana. Na renowacje papierem raczej się nie piszę .
Zastanawiam się czy walczyć o niego czy dać sobie święty spokój ?
« Ostatnia zmiana: 14 Lipca 2016, 18:20:15 czas Polski wysłana przez krzysiek »

Offline Łukasz G.

Odp: zdzierak
« Odpowiedź #20 dnia: 14 Lipca 2016, 18:38:07 czas Polski »
Jedynym sensownym (metalowym) zamiennikiem No40 jaki znam jest ukraińska produkcja z logiem w literką B. Sam na taki poluję...

Offline Salbertone

Odp: zdzierak
« Odpowiedź #21 dnia: 14 Lipca 2016, 18:48:43 czas Polski »
Zabawne bo zadając pytanie o zdzierak właśnie scrub plane miałem na myśli.
Never underestimate a dad with woodworking skills

Offline aramis44

Odp: zdzierak
« Odpowiedź #22 dnia: 15 Lipca 2016, 10:55:00 czas Polski »
Tomek - milimetrowy wiór w poprzek ? Widać ,że @Aramis44 przejęzyczył się po prostu. ;) :)
aramis44 wcale się nie przejęzyczył :) Dla mnie zdzierak to wspomniany już przez @ŁukaszG. Scrub Plane, którym struga się po płaszczyźnie deski, ale w poprzek włókien (na tym filmiku
około 5:15). Dzięki temu można brać łukowatym ostrzem milimetr albo i więcej (dużym i ciężkim strugiem), a nie wyrywa się włókien.
Mówi się, że doświadczenie przychodzi z wiekiem.
Szkoda że często jest to wieko trumny...

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5610
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: zdzierak
« Odpowiedź #23 dnia: 15 Lipca 2016, 11:36:29 czas Polski »
struga się po płaszczyźnie deski, ale w poprzek włókien

W poprzek włókien to rozumiem struganie  sztorca .
Ty myślałeś o struganiu płaszczyzny skośnie w wzdłuż słoi , i tak się   lżej pracuje tym narzędziem.

Offline aramis44

Odp: zdzierak
« Odpowiedź #24 dnia: 15 Lipca 2016, 14:29:50 czas Polski »
OK, sprowokowałeś mnie :)

Załączam szkic deski z wrysowanym układem współrzędnych dla wyjaśnienia różnicy w naszym rozumowaniu.

Zakładamy że włókna w desce przebiegają wzdłuż jej długości, w kierunku osi X. Szerokość deski to oś Y a grubość - oś Z.

W tym momencie prowadzenie struga w dowolnym kierunku NIE zgodnym z osią X jest struganiem poprzecznie do kierunku włókien. Różnica polega na tym, że ty mówisz o struganiu "sztorca" (ruch struga w osi Y, stopa struga w płaszczyźnie YZ), a ja mówię o struganiu płaszczyzny deski (ruch struga w osi Y, ale stopa struga w płaszczyźnie XY).
Mówi się, że doświadczenie przychodzi z wiekiem.
Szkoda że często jest to wieko trumny...

Offline Henry

Odp: zdzierak
« Odpowiedź #25 dnia: 15 Lipca 2016, 15:15:18 czas Polski »
No tak - to struganie w poprzek, a od sztorca to raczej struganie prostopadle do włókien - tak chyba sensowniej to określać.
Skośnie to można ustawiać strug żeby łatwiej ścinać włókna ale tu chodzi o struganie prosto jak na
&feature=youtu.be&t=319
Moim zdaniem to ma sens tylko przy klejonce gdy włókna lecą skośnie i nie chcemy mieć głębokich wyrwań - przy zwykłych deskach chyba łatwiej strugać w kierunku wznoszących się włókien.

Offline Łukasz G.

Odp: zdzierak
« Odpowiedź #26 dnia: 15 Lipca 2016, 16:26:13 czas Polski »
Odnośnie strugania w poprzek deski - tak pokazują w internetach. Ja unikam jak ognia takiego strugania z jednego powodu - jest to najbardziej wyczerpujący sposób na usuwanie zbędnego materiału. Krótkie, szybkie ruchy - jeden po drugim, do tego mocno wysunięty nóż. Efekt - metrowa deska potrafi wyczerpać niesamowicie a praca ręcznymi narzędziami to przede wszystkim umiejętność racjonalnego gospodarowania swoimi siłami. Nie bez powodu wpajano tę umiejętność młodym czeladnikom w trakcie nauki zawodu. Dzień roboczy trwał 12 godzin i trzeba go było jakoś przetrwać - i zarobić na chleb ;) Używam skrobacza (pod taką nazwą ten strug występował w starych poradnikach) tylko do usuwania największych górek - zgodnie z kierunkiem włókien. Pracując jedną ręką. Potem zdzierak o delikatnie łukowatym ostrzu i od razu spustnik. Taka sekwencja jest dla mnie najmniej wyczerpująca.

« Ostatnia zmiana: 15 Lipca 2016, 16:27:49 czas Polski wysłana przez Łukasz G. »

Offline Salbertone

Odp: zdzierak
« Odpowiedź #27 dnia: 15 Lipca 2016, 17:49:49 czas Polski »
Używam skrobacza (pod taką nazwą ten strug występował w starych poradnikach) tylko do usuwania największych górek - zgodnie z kierunkiem włókien. Pracując jedną ręką. Potem zdzierak o delikatnie łukowatym ostrzu i od razu spustnik.

I ten drugi w sekwencji zdzierak o łukowatym ostrzu to jaki model struga jeśli można wiedzieć?
Never underestimate a dad with woodworking skills

Offline Łukasz G.

Odp: zdzierak
« Odpowiedź #28 dnia: 15 Lipca 2016, 18:24:37 czas Polski »
A to zależy od drewna - jak daje się strugać. Jeżeli współpraca przebiega dobrze to drewniany Marples. Jeżeli jest trudniej to No5. Albo No5 1/2 - pokażę Wam coś później - jeszcze nie ochłonąłem. Udało mi się właśnie kupić strug tak żadki, że wiele osób nie wierzy w jego istnienie...Dodam tylko, że P.Sellers szukał go do uzupełnienia klekcji przez kilka ładnych lat.

Offline Arek15

Odp: zdzierak
« Odpowiedź #29 dnia: 15 Lipca 2016, 19:54:25 czas Polski »
no dawaj co to za strug?