Witam po pewnej przerwie
Odpowiadając na pytanie zawarte w temacie: Czy warto naostrzyć starą piłę? Nie wiem... Wiem tylko, że jestem zadowolony z efektu
Piłę rozmontowałem, naostrzyłem, wymoczyłem w occie, potem szczotką drucianą oczyściłem większość rdzy. Efekt nie jest najgorszy patrząc na to jaki był jej stan początkowy
Jeśli chodzi o ostrzenie - próbowałem wzorować się na tym co podpowiadał Paul Sellers, czyli pierwszych 12 zębów naostrzyłem mniej agresywnie, żeby zaczynać cięcie właśnie początkiem piły. A resztę - już do końca - dość agresywnie. I do tego przejechałem malutką osełką diamentową każdy ząb (próbowałem jak w filmie...)
Ale teraz pojawia się pytanie czy ten profil zębów nie jest zbyt agresywny. Piła w poprzek włókien nie chce ciąć wcale, również mam spory problem aby pociąć sklejkę... Natomiast wzdłuż włókien idzie bardzo ładnie. Jest inny problem - bardzo często piła 'grzęźnie' w rzazie. Nie nastawiałem zębów, nie mam pewności również czy to może mieć wpływ na taki efekt. Staram się jej uzywać bez siły, tylko delikatne ruchy 'popychające'. Niestety, nie wychodzi. Może rzeczywiście zbyt agresywne są te zęby...
Jest jeszcze dalszy plan, żeby wymienić rączkę w tej pile na jakąś drewnianą, ale to w dalszej perspektywie