No niestety, wczoraj próbowałem coś zrobić z tymi osełkami z LIDLA - rozebrałem to miękkie, puste w środku plastikowe pudełeczko no i okazało się, że osełki miały przyspawane (?? - to raczej nie były spawy, ale bardzo silne połączenie) nakrętki do śrub. Musiałem je usunąć kątówką. Po całej operacji sprawdzenie jak proste są diamenty. Na oko sprawdzałem, jako totalny laik - no ku**a nie są. Krzywe jak fale dunaju... Spróbowałem jednak jakoś je wyprostować również na oko i taśmą dwustronną przykleić do lustra - po wczesniejszym przejechaniu papierem ściernym oraz odtłuszczeniem rozpuszczalnikiem. Udało się dwie najrówniejsze osełki przykleić, ale niestety taśma dwustronna nie spełniła swojego zadania i po chwili mi się to porozklejało (woda zadziałała, bo chciałem podostrzyć na mokro). Może ktoś podpowie jak można przykleić metal do lustra tak, żeby trzymał, ale potem żeby dało się to 'wyszarpać'?
Tak czy inaczej - spróbuję chyba jednak z papierami wodnymi. Mam nadzieję, że w tym przypadku taśma dwustronna wystarczy