02 Maja 2026, 14:09:53 czas Polski

Autor Wątek: Tłumaczenia z angielskiego.  (Przeczytany 5374 razy)

Offline Maciek61

Odp: Tłumaczenia z angielskiego.
« Odpowiedź #15 dnia: 28 Lipca 2016, 13:40:58 czas Polski »
Olej mineralny a raczej oleje mineralne to mieszaniny węglowodorów i jako takie ze zdroworozsądkowych powodów nie powinny być mieszane z żywnością.
Może tak  b.fajny  i przydatny temat pozwalający na systematyzacje pogłębienie  wiedzy (przynajmniej mi) . Tak że prośba o dalsze wpisy .
A samo pytanie co sądzicie o użyciu  parafiny (takiej z apteki)  jak oleju do konserwacji drewna nie tylko obcującego ze spożywką  .Parafinę -niektórzy spożywają w przypadku problemów. To jak by aspekt szkodliwości dla zdrowia upada . Na forum stosował ją  nasz kolega Francis (impregnacja deski do krojenia do  ostatniej warstwy dodał wosku pszczelego)
« Ostatnia zmiana: 28 Lipca 2016, 13:44:16 czas Polski wysłana przez Maciek61 »

Offline motorover

Odp: Tłumaczenia z angielskiego.
« Odpowiedź #16 dnia: 28 Lipca 2016, 14:47:48 czas Polski »
Maciek61
Myślę, że powyższe w zasadzie wyczerpuje kwestię teorii. Dalej to już tylko próby, próby,próby i dzielenie się doświadczeniem (tutaj ukłon przed krzysiek. Oczywiście jak znajdę jakąś ciekawą informację, to ją zamieszczę.

Zastanawia mnie jeszcze różnica między gotowanym olejem lnianym i pokostem lnianym. Obie substancje wydają się być bardzo podobne,bo:
- dla obu materiałem wyjściowym jest surowy olej lniany,
- tu i tu dodaje się metale,
- obydwie się podgrzewa.
Jedyną różnicę jaka widzę to temperatura podgrzewania. Czy właśnie to robi różnicę?

krzysiek

  • Gość
Odp: Tłumaczenia z angielskiego.
« Odpowiedź #17 dnia: 28 Lipca 2016, 20:26:26 czas Polski »
    Co do różnicy między olejem lnianym gotowanym a pokostem to w zasadzie sprowadza się ona do nazewnictwa .
Prawidłową  nazwą dla gotowanego oleju z solami metali wydaje się być pokost. Problem sprowadza się do tego ,że często zwyczajowo pokostem nazywa się mieszaninę przetworzonego oleju z terpentyną , stąd pewnie to zamieszanie.

    Proszę również pamiętać o tym ,że pokost bardzo źle współpracuje z nowoczesnymi środkami do konserwacji , zabezpieczania i barwienia drewna. Jego zastosowanie wymusza konsekwencję używania ,w dalszych etapach traktowania drewna, środków tradycyjnych.
 
    Czasami , czytając różne opracowania dotyczące przygotowywania mieszanek substancji do olejowania, odnoszę wrażenie ,że więcej jest w tym mistyki i alchemii niż logiki. Czasami tej manii ulegają nawet Koledzy z naszego forum, ale broń Boże proszę nie traktować tej mojej opinii o Kolegach jako drwiny albo nagany. Po prostu, jest trochę w tym tajemnicy eksperymentu , które nas pociągają.

    Co do stosowania parafiny ciekłej , to ciekawy pomysł . Nie próbowałem tego , już sobie zapisałem aby przywieźć ciekłą parafinę z Polski.
« Ostatnia zmiana: 28 Lipca 2016, 20:32:21 czas Polski wysłana przez krzysiek »

Offline piotrlg

Odp: Tłumaczenia z angielskiego.
« Odpowiedź #18 dnia: 16 Sierpnia 2016, 23:27:18 czas Polski »
Proszę również pamiętać o tym ,że pokost bardzo źle współpracuje z nowoczesnymi środkami do konserwacji , zabezpieczania i barwienia drewna. Jego zastosowanie wymusza konsekwencję używania ,w dalszych etapach traktowania drewna, środków tradycyjnych.

Dlaczego źle? Olej lniany jest często stosowany do mikstur  z woskami i innymi olejami i to przez uznanych stolarzy. Przykład np Sam Maloof stosuje (stosował) mieszaninę oleju tungowego i lnianego. Nie wiem czy to surowy olej czy gotowany (BLO), ale czy to coś zmienia?

P.