No dobra, ile się można z tym bawić

w końcu zrobione

A teraz co i jak, a nóż się komuś też przyda

Winowajca - czarny kondensator 47uF 50V - był delikatnie napuchnięty. Do wymiany poszedł on i wszystkie diody led.
Po wymianie kondensatora na wyjściu napięcie spadło z 300V do 100V - niby poprawa ale nadal wydawało się za dużo. Posprawdzałem wszystkie inne elementy - ten większy kondensator nie był zwarty i podmiana na inny też nic nie dała, opornik ok, diody na mostku ok - to tylko pytanie dlaczego napięcie takie wysokie. Okazało się że napięcie jest ok bo diody led są 12V a nie jak zakładałem na początku 3V. Po wymianie wszystkich diod na nowe (dwie były zwarte, cztery tylko nie świeciły) światełko zaczęło pięknie świecić

. Napięcie bez obciążenia było około 100V a po podłączeniu diod ładnie spadło do około 70V - 6x12=72 - czyli tak jak powinno

. Na weekend jeszcze zamontuję to z powrotem w maszynie i wulula

Mam tylko jeszcze jedno pytanko - po wyłączeniu zasilania diody nie gasną od razu tylko widać jak gasną powoli - to za pewne sprawka kondensatora - chciałbym by gasły zaraz po wyłączeniu i z tego co pamiętam to powinienem chyba dać jakiś opornik na wyjściu (między plusem a minusem) tylko jak duży.
Foto z wymiany diod
