Hej
Panie i Panowie potrzebuje rady i opinii kogoś kto wie co pisze

Planuje zakup pilarki/zagłębiarki no i w sumie nie wiem co lepsze.
Głównie a raczej w 98% potrzebuje jej do przygotowywania
drewna na pilarkę i pod struganie.
Większość rzeczy raczej będzie w drewnie (dąb,sosna,brzoza najczęściej).
Chodzi mi głównie o obcinanie jednej krawędzi deski/belki pilarką ręczną i od tej krawędzi dalej na pilarkę stołową od przykładni.
Albo w przypadku cięższych desek cięcie ich na węższe i dopiero dalsza obróbka na maszynach bardziej stacjonarnych.
Nie ukrywam że zależało by mi na klinie (żeby nie wystawał ponad tarcze) i na prowadnicy,
Głębokość cięcia w sumie im więcej tym lepiej ale wiadomo nie można mieć wszystkiego (nie za taką kasę) więc chociaż żeby na raz brała deski 52mm przy grubszych mogę ciąć z dwóch stron.
Do tej pory ciąłem jakąś pilarką CMI czy jakoś tak (taniocha z marketu) z tarczą Globusa kosztującą jak połowa elektronarzędzia

Ale nie pasuje mi ciągłe przekładanie łaty i łapanie jej ściskami, poza tym przy wąskich deskach łatwo zgubić kąty i wszystko idzie w .....
Odciąg nie jest taki ważny choć fajnie jak by był w miarę skuteczny, przy taj obecnej jest lipa ale to idzie przeżyć.
I teraz najśmieszniejsze budżet

uda się coś znaleźć w przedziale 600-800zł? Może być mniej nie obrażę się

Wiem że to mało kasy, oglądam te całe Bosche i o nich myślę, nastawiam się na pilarkę bardziej niż na zagłębiarkę.
Fotka jak to wygląda obecnie
