Nie wietrzy tylko przedmuchuje

. Swoja droga, to mocno nielogiczne jest..najpierw przedmuchac a dopiero potem smarowac

.
A powazniej, po pracy przecieram albo przedmuchuje sprezonym powierzem i przcieram. (zalezy czy duzo robilem).
Baterie staram sie wyciagac z urzadzen i ladowac zaraz po skonczonej pracy.
Elementy takie jak bity, frezy wykrecam po skonczonej pracy.
A poniewaz dosyc czesto pracuje tez z rozniego rodzaju smarami po skonczonej pracy przecieram tez benzyna ekstrakcyjna.
Staram sie nie klasc narzedzi "gdzie-badz" - bo jak tak klade to albo sie usyfia albo spadna.
Rzeczy z kablem - po skonczonej pracy kabel ladnie zwinac (nie za ciasno bo czasami lubia pekac).
Narzedzia precyzyjne - przymiary, katowniki,poziomice itd - staram sie wieszac a nie odkladac na polki. Jak dla mnie mniejsza szansa na uszkodzenie.
aaa..Narzedzia z krawedzia tnaca - przed wyjsciem z warsztatu przeciagnac pare razy po oselce (nie mam fetyszu na golace dluta). Jak dla mnie wystarcza a lepsze to niz pozniejsze wyprowadzanie KT od poczatku.
A w trakcie pracy, tak jak napisano , nie przeciazac narzedzia. Jak cos nie dziala tak jak powinno to zatrzymac sie i pomyslec dlaczego nie dziala a nie walic/dociskac.