Widzisz.
Starsze maszyny to są maszyny "z duszą". Przepracowały już swoje, mają swoje przyzwyczajenia i narowy. Jak pokochasz miłością bezwarunkową i wiele wybaczysz to może coś z tego będzie.
Tutaj raczej nie wezwiesz serwisu "bo zaczęło się telepać w środku". Bierzesz instrukcję serwisową, rozkładasz, czyścisz, wymieniasz, składasz, z pozostałych części składasz Trabanta lub odkurzacz ...
Jeśli czujesz się na siłach wziąć na siebie przyjemność pracy na niej i pełny serwis pogwarancyjny to warto. Jeśli planujesz na niej tylko pracować w drewnie to bez znajomego mechanika/tokarza/elektryka/stolarza z doświadczeniem w naprawie tego typu maszyny ani rusz (dosłownie - zobacz ile waży). Części zamienne też raczej w Lidlu czy Biedronce czy innej Castoramie się nie pojawią ...