Ja przy zamówieniach laminatów zawsze się spotykam z taką zasadą:
- podaj wzór płyty
- podaj grubość płyty
- podaj miarę (mm lub cm)
- podaj odniesienie (netto lub brutto; chodzi o oklejanie czy wymiar ma być po zalaminowaniu obrzeża - brutto, czy do tego wymiaru będziemy dodawać grubość oklejenia - netto)
- podaj typ oklejenia
I to są nastawy podstawowe które definiują partię zamawianego towaru do momentu kiedy nie powiem że teraz inny materiał.
Dla każdej formatki potem podaje się:
- wymiar wzdłuż słoja
- wymiar w poprzek słoja
- ilość oklejanych krawędzi wzdłuż słoja
- ilość oklejanych krawędzi w szerz słoja
- ilość formatek tego typu.
A odpowiedź dlaczego jest bardzo prosta - tak konstruuje się systemy do optymalizacji wykrojów. Najpierw to co wspólne dla grupy a potem szczegóły dla grupy. System szybko analizuje powierzchnie i rozkłada od najwyższych na rozkrój, potem wypełnia mniejszymi. Wykonuje do 10 przebiegów optymalizacji. Bawiłem się kiedyś z takimi algorytmami

Także Panowie, wiedza zdobyta kiedyś też jest optymalizowana pod świat systemów IT/automatyki. Mniej istotne dzisiaj jest czy po inżyniersku jest wymiar w mm czy po chłopsku w cm i jakie wymiary są w kolejności. I tak jak system jest inaczej napisany to operator powie w jakiej kolejności przyjmie wymiary. Niestety to że system wymusza standaryzację a nie na odwrót, to jest problem naszych czasów. A człowiek z natury leniwy się na to zgadza. Ale to zaczyna być psychoanaliza ...
