14 Maja 2026, 13:37:42 czas Polski

Autor Wątek: Stanley No 120  (Przeczytany 7129 razy)

Offline secik

Stanley No 120
« dnia: 13 Sierpnia 2016, 12:20:01 czas Polski »
Cześć!
Zakupiłem na targu staroci kilka starych strugow Stanley i jednym z nich jest właśnie 120. Wziąłem się już za wypłaszczanie stopy i ogólne odświeżenie ale kompletnie nie wiem pod jaki kąt ostrzyć ostrze. Ogólnie o tym strugu jest bardzo mało informacji w sieci, jak np. jego zastosowanie. Czy może ktoś z kolegów forumowiczów ma jakieś doświadczenia, wiadomości odnośnie tego narzędzia?
Zdjęcia postaram się dodać niebawem, po przycięciu do odpowiedniej wielkości ;)

Offline kryj

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #1 dnia: 13 Sierpnia 2016, 13:56:55 czas Polski »
Jest to block plane (nie wiem jak to się po polsku nazywa, chodzi o to, że używasz go jedną ręką), a używa się go do strugania end grainu (też nie wiem jak się to po polsku nazywa:), chodzi o koniec deski gdzie włókna idą puonowo do powierzchni), ale także używa się go jak zwykłego struga tylko w miejscach gdzie będzie on wygodniejszy np. przy fazowaniu krawędzi.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka


Offline Łukasz G.

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Sierpnia 2016, 14:36:43 czas Polski »
Jeżeli strug ma być używany jako podręczny równiak do ogólnych zastosowań (i do tego się najbardziej nadaje) to ostrz normalnie - 25 stopni. Akurat do wyrównywania sztorców desek ten strug nie będzie lepszy niż dobrze przygotowana "4". Możesz ostrzyć do niższych kątów (np. 17 stopni), wtedy struganie sztorców będzie ciutkę lepsze ale raczej będziesz musiał co chwilę ostrzyć. 

Offline secik

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Sierpnia 2016, 16:29:35 czas Polski »
@kryj: czyli do strugania w poprzek włókien, tak?
@Łukasz G.: 25 stopni to jest normą czy tylko ten strug tak ma że względu na "fazke do góry"? Norma dla pozostałych to chyba 30° pomijając mikro, tak?

Pomijając już to wszystko, to chciałbym powiedzieć dwie rzeczy:
pierwsze primo: cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość
drugie primo: na dobrym papierze 120, w 30 minut da się zrobić więcej niż na xujowej 90

Offline Łukasz G.

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Sierpnia 2016, 17:44:10 czas Polski »
Norma dla pozostałych to 30 stopni uwzględniając mikrofazę. Napisałem 25 stopni ponieważ różne są sposoby ostrzenia. Np. z użyciem szlifierki (ang. hollow grind) - wtedy z reguły nie nanosi się żadnej mikrofazy. +/- 25 stopni kąt fazy głównej. Teraz: ze względu na to, że nóż jest  ułożony tak a nie inaczej, zmieniając kąt ostrzenia, możesz zmienić realny kąt pod jakim zbierasz materiał. Aby obliczyć pod jakim kątem działasz - dodajesz kąt pod jakim naostrzyłeś nóż do kąta ułożenia noża w strugu (w Twoim przypadku 20 stopni). Ale w przypadku Twojego struga nie ma to większego znaczenia - nie jest to precyzyjne narzędzie (tak jak No103,110 i inne  tej rodziny) - ostrz tak jak umisz ;)
PS. Odnośnie przydatności do strugania sztorców desek - policzmy razem - 25 faza plus 20 ułożenie noża = 45 stopni. Czyli TYLE SAMO co No4 :o Tyle, że No4 ma jeszcze jakąś masę. I porządną regulację ;D

Offline secik

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Sierpnia 2016, 18:37:29 czas Polski »
Czyli 30°a później mikrofaza czy to się wszystko liczy razem? Różnica między główna faza a mikro to ~2° czy to ma AŻ takie znaczenie?

Offline Arek15

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #6 dnia: 13 Sierpnia 2016, 19:19:40 czas Polski »
to coś kolega namieszał, żaba w no 4 jest pod kątem 45 stopni wiec tym tokiem 45+25=60 czyli stanley 120 ma mniejszy kat nachylenia- po coś w końcu 120 zrobili
« Ostatnia zmiana: 13 Sierpnia 2016, 19:21:54 czas Polski wysłana przez Arek15 »

Offline Łukasz G.

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Sierpnia 2016, 19:58:34 czas Polski »
Jeszcze raz - w No4 nóż jest fazą w dół więc strugamy pod realnym kątem 45 stopni. W metalowych równiakach nóż jest fazą w górę więc sumujemy kąt fazy noża i kąt jego ułożenia. Odnośnie fazy jeszcze raz - najpopularniejszy kąt fazy głównej to ok. 25 stopni plus mikrofaza (jeżeli stosujemy) ok. 5 stopni. Jeszcze raz odnośnie No120 - to jest uniwersalny równiak kieszonkowy. Nie jest to strug precyzyjny. Co innego np. No118 - oprócz lepszego wykonania, nóż leży pod kątem 12 stopni więc: 12 +25 = 37 - zdecydowanie niższy kąt niż strugach płaszczyznowych więc i struganie sztorców wychodzi lepiej.

Offline Arek15

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #8 dnia: 13 Sierpnia 2016, 20:02:56 czas Polski »
echhhhh dałem się złapać:) racja:)

Offline Łukasz G.

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #9 dnia: 13 Sierpnia 2016, 20:24:59 czas Polski »
Do kolegi secik - to tylko garść informacji na temat Twojego struga;-) I nic nie ma większego znaczenia niż Twoje zadowolenie z pracy tym narzędziem. Stolarstwo to nie apteka - te kąty to tylko teoria która na pewnym etapie może jakieś znaczenie mieć. Baw się dobrze przy struganiu ;)

Offline secik

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #10 dnia: 13 Sierpnia 2016, 20:53:31 czas Polski »
A może jakieś rysunki, schematyczne nawet? Gdzie to dodawanie itp?  Ja prosty chłop jestem, mnie trzeba po chłopsku ;)

Offline Łukasz G.

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #11 dnia: 13 Sierpnia 2016, 21:00:32 czas Polski »
http://www.supertool.com/StanleyBG/stan12.htm - a proszę bardzo, tylko nie mów, że nie ostrzegałem.

Offline secik

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #12 dnia: 13 Sierpnia 2016, 21:29:03 czas Polski »
Zielony, to będzie dominujący kolor wszędzie od teraz ;) .
Dalej nie kumam tych katow mógłbyś zamieścić rysunek jakiś czy coś, bo inaczej to strasznie ciężka sprawa

Offline Łukasz G.

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #13 dnia: 13 Sierpnia 2016, 22:11:10 czas Polski »
Secik - po prostu naostrz nóż pomiędzy 25 a 30 i będzie git. 32 też może być. 35 też jeszcze będzie strugał...

Offline kryj

Odp: Stanley No 120
« Odpowiedź #14 dnia: 14 Sierpnia 2016, 12:44:11 czas Polski »