Ja swój samochód używam do transportu płyt na co dzień.
Po pierwsze śmiało możesz przewozić tylko na relingach, ale beleczki pomogą.
Ile wrzucisz to już od ciebie zależy. Jaki jest rozmiar tych płyt?
O mnie w anglii standardowe MDF jet 1200 x 2400 i tu się nie martwię. 8 Wchodzi i ostrożnie jadę.
No ale jeśli chodzi i płyty większe, to się nie odważyłem. Zawsze tnę wstępnie po długości.
Kiedyś miałem problemy jak jechałem i wiał spory wiatr + własny pęd. Było nieciekawie.
Co jest bardzo ważne, sposób wiązania do relingów.
Jeśli masz sytuację że są zmontowane relingi wzdłużne a dopiero do nich poprzeczne, to uważaj.
Jak zwiążesz jedną taśmą ściągającą lub sznurkiem, w taki sposób:
Taśma idzie nad płytą wzdłuż relingu poprzecznego, następnie pod tym relingiem do relingu drugiego wzdłuż relingu wzdłużnego, pod drugim relingiem nad płytę, nad płytą wzdłuż relingu drugiego poprzecznego, znów pod relingiem tym razem drugim i wzdłuż relingu wzdłużnego do miejsca startu. (mam nadzieję że zrozumiale napisałem)
To jest ryzyko że siły ściągające zsuną relingi ku sobie a wtedy kompletnie tracisz mocowanie płyt i przy hamowaniu polecą. Naprawdę ego nie życzę.
Przeżyłem ten horror trzy razy i nigdy więcej. Płyty lecą i nic nie możesz zrobić. Niszczą maskę samochodu, w gorszym scenariuszu samochód za którym jedziesz lub w najgorszym ranią przechodnia. U mnie skończyło się tylko na masce. Na szczęście.
Jak bezpiecznie je przywiązać.
Są dwa podobne sposoby. Do obu potrzebne dwie taśmy ściągające.
1. taśma idzie nad płytą wzdłuż pierwszego poprzecznego relingu do jego powiedzmy pierwszego końca, następnie przechodzisz pod płytę i przeciągasz taśmę pod wzdłużnym relingiem i przeciągasz ją pod płytą wzdłuż tego poprzecznego relingu do pierwszego końca relingu przechodzisz nad płytę i jesteś w punkcie początkowym możesz ściągać.
Tak samo postępujesz z drugim relingiem
Ten sposób jest bezpieczny bo nie ma możliwości powstania wcześniej opisanego problemu. Jedyna iedogodnośc to taka, że podczas jazdy napięta taśma pod relingiem działa jak struna i podczas jazdy owiewające ją powietrze powoduje że wpada w drgania i potwornie hałasuje. Plus tego że nie rozpędzisz się za bardzo bo im prędzej jedziesz tym głośniej "gra" Taki swojego rodzaju tempomat.
aby tego uniknąć jest drugi i moim zdaniem najlepszy sposób.
2. Podaję skrótami i mam nadzieję że będzie zrozumiałe.
Nad płytą wzdłuż relingu do pierwszego końca, pod poprzeczny reling i ponownie nad płytę, wzdłuż poprzecznego relingu do drugiego końca relingu, znów pod tym poprzecznym relingiem i wracamy nad płytę do punktu początkowego. Ściągamy i gotowe.
Tak samo z drugim relingiem.
Jak ściągniecie na krawędzi to będą kłopoty z rozpięciem.
Ściągacz zawsze na płaskim.
Powodzenia (również w zrozumieniu tego co nasiałem).