Dzisiaj był ostatni dzień jaki mogłem poświęcić na pracę w kuchni, z racji krótkiego pobytu w Kraju.
Właściwie to pół dnia.
Nie mniej udało mi się zamontować 95% elementów.
Nie wiele mogłem zrobić podczas tego pobytu, a to z powodu tego, że szkło musiało wyschnąć.
Szkło zostało zamontowane najpierw, a następnie elementy osłonowe szafek.
Wszystko zostało polakierowane.
Dziękuję koledze Piotrowi za chęć pomocy w polakierowaniu. Po przeanalizowaniu kosztów, szczególnie transportu z Gdańska do Krakowa, szwagier zdecydował się na lokalnego wykonawcę.
Jeszcze raz dziękuję.
Dzięki montowaniu elementów po zamontowaniu szkła, szkło mogło być przycięte ze spory luzem, co znacznie ułatwiło montaż ich.
Na koniec mieliśmy małą wpadkę z zawiasami, a mianowicie nie mogłem znaleźć zawias do zamontowania na drzwiczkach do lodówki, i dlatego nie zamontowałem wszystkich elementów.
Pomyliłem się też z wymiarem drzwiczek na zmywarkę i zamiast 450mm szerokości, zamówiłem 500mm. Nie mniej element ten się przydał bardzo w innym miejscu.
Oto kilka zdjęć jak wszystko wygląda na koniec dzisiejszego dnia.
Te oaski ciemniejsze na podłodze, to cień z blatów