Połączenia w miejscach widocznych zabezpieczone są kołkami, a tam gdzie nie widać są również śruby.
Jeżeli chodzi o wkrętarkę Sparky, to jest już druga, którą posiadam. W pierwszej po 2,5 roku katowania pojawiły się luzy i trzaski, na gwarancji wymienili mi na nowszy model, niestety akumulatory zostały stare. Sprawuje się dobrze, jednak ponad 3 letnie akumulatory już ledwo zipią, przez co nie jest w stanie za długo pracować, i nie ma już takiej mocy jak na początku. Jeżeli jednak o samą wkrętarkę chodzi, to jak za te pieniądze nie mam zastrzeżeń. Jak akumulatory całkiem padną, postaram się ją przerobić na przewodową o ile będzie taka możliwość, i myślę że jeszcze długo posłuży.