16 Czerwca 2026, 14:26:12 czas Polski

Autor Wątek: Politurujemy pudełko po cygarach  (Przeczytany 10979 razy)

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7732
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #30 dnia: 16 Września 2016, 22:37:42 czas Polski »
Tak więc walczę i praktykuję.
Przyznam się że chciałem szybciej i trochę popsułem, ale naprawiłem.
Tak na prawdę to testuję co i jak powinno być i jak się zachowuje po różnych technikach tamponowania.
na chwilę obecną udało mi się uzyskać efekt jak na zdjęciu, ale to jeszcze nie koniec.
Ciekawe jak bardzo mi się uda to wypolerować.
Ja jak na razie jestem zadowolony.

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5616
  • Ocena +65/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #31 dnia: 17 Września 2016, 08:01:59 czas Polski »
Tak na prawdę to testuję co i jak powinno być i jak się zachowuje po różnych technikach tamponowania.

Tak i to jest jedyna droga , do poznania  zasad i nabycia  wprawy w polerowaniu .Teoria to tylko  pewne  wskazówki . Jak sobie radzisz z nakładaniem ,bo przecież to nie jedna płaszczyzna , a sześcian?

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7732
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #32 dnia: 17 Września 2016, 08:40:56 czas Polski »
Na razie zrobilem sobie w ten sposób tylko spód.
Muszę kupić sobie olej mineralny.ktory jest najlepszy.
Do tej pory pomagał mi rzepakowy i aby zatrzeć to trzeba ciągnąć tamponem po politurze jak jakby się ciągnęło gumką po szkle.
Myślę że to trochę nie tak, choć jak widać  pomaga.
Niestety ruchy okręźne pozostawiają slady wiec wiem ze coś jeszcze wymaga poprawy.
Zobaczymy jak po. Zmianie oleju. Spróbuję też z większą ilością oleju.
Wiem że tampon muszę poprawić. W tej chwili środek jest z waty a to nie najlepsze wypełnienie, bo ulega kompresji i nie utrzymuje w sobie politury.
W przyszłym tygodniu napiszę więcej odnośnie szczegółów technicznych.
Przez dwa dni byłem podłamany bo mi cie chrzaniło wszystko z tym politurowaniem i nie mogłem dojsc co robię źle.
No ale nie moglem się poddać skoro rozpocząłem wątek.  To niezła motywacja.
Wczoraj przeczyralem też gdzieś że najlepiej używać politury świeżo zrobionej, nie starszej jak 3 miesiące.
Nie wiem ile w tym prawdy. Prztestuję później.
Zrobię też test zachowania się szelaku o różnym stężeniu.
Dalo mi do myślenia to co napisał kega Krzysiek odnosnie.tego problemu.
Jak macie jakies sugestie odnośnie jak to sprawdzić to proszę.

Pozdrawiam.

krzysiek

  • Gość
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #33 dnia: 17 Września 2016, 09:05:30 czas Polski »
A dlaczego nie używasz oleju lnianego ?
Na kanale Finewoodworking pokazano również taką recepturę na roztwór szelaku.
Porcję szelaku w słoiku zalewa się denaturatem ( 99,5% jeżeli ma być politura , albo 95% wtedy mamy lakier szelakowy)
tak by przykrył on szelak i zostawia się do rozpuszczenia.
I teraz ,do "satin polish" ten koncentrat rozcieńcza się w stosunku 5 lub 6 porcji denaturatu na 1 porcję koncentratu. Drewno dostaje 4 warstwy rozcieńczonego lakieru albo politury przy czym po drugiej warstwie delikatnie szlifujemy drobnym papierem ściernym. Ostatnią warstwę pokrywany woskiem i polerujemy.
Metoda przeze mnie sprawdzona parę razy i jest lepsza niż pokazywana przez Paul'a Sellers'a . Jego metoda to użycie handlowego roztworu szelaku rozcieńczonego w stosunku 1 porcja roztworu na dwie porcje denaturatu , dwie warstwy i na ostatnią warstwę wosk na wełnie stalowej , delikatnie żeby nie zedrzeć szelaku. Metoda ma ten minus ,że z racji użycia wełny stalowej są trudności z równomiernym rozprowadzeniem wosku. Dlatego też powierzchnia nie zawsze ma równy połysk satynowy. tej metody też próbowałem ale zarzuciłem.

krzysiek

  • Gość
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #34 dnia: 17 Września 2016, 10:02:26 czas Polski »
Ciągnę dalej post bo musiałem przerwać na chwilkę.
Jeśli chodzi o "french polish" to , przynajmniej ja, gruntuję drewno tak jak bym robił powłokę satynową ale bez wosku i też tak rozcieńczoną politurą lub lakierem. Zostawiam tak na kilka dni , szelak w tym czasie zmienia się , nie wiem czy zachodzi powtórna jego repolimeryzacja lub rekrystalizacja , w każdym razie wyparowuje cały spirytus i warstwa nie rozpuszcza się tak łatwo pod nową powłoką szelaku. 
Na dobrze wysuszony szelak nakładam w odstępach jednodniowych 4 lub 5 warstwy koncentratu szelaku rozcieńczonego w stosunku 3 porcje denaturatu na 1 porcję koncentratu. Jeśli chodzi o małe przedmiotu to mam dobrze wytarty pędzel do większych powierzchni tampon. Pociągnięcia muszą być szybkie ,pewne i nigdy dwa razy w tym samym miejscu. Pędzel czy tampon muszą się ślizgać bez oporu po pokrywanej warstwie , jeżeli zaczynają się blokować to jest źle . Taką warstwę , na której pędzel albo tampon przyblokowało zostawiam do wyschnięcia i po jakimś czasie przecieram delikatnie denaturatem.
Nie używam oleju. W ten sposób wykończyłem ostatnio komplet uchwytów do struga : gałkę i rękojeść. Nie nazywam tego politurowaniem dlatego ,że tak uzyskana warstwa różni się od politurowanej tak jak wyglansowany but od zwierciadła kryształowego.
Jeśli chodzi Robercie o twoją pracę to widać wyraźnie ,że używasz za gęstej politury. Nie mniej jednak efekt jest całkiem dobry. Tym bardziej ,że robisz to , jak dobrze zrozumiałem ,pierwszy raz. Z szelakiem jest taki problem ,że niestety w przypadku takich przedmiotów jak pudełko trzeba politurować w jednym etapie wszystkie widoczne powierzchnie bo inaczej porobią się zacieki ,które nie są łatwe do usunięcia. Szelak dość trwale barwi drewno ,a zwłaszcza ten rzadki bardzo łatwo podcieka na sąsiednie powierzchnie. Zacząłeś od dna pudełka i teraz będziesz musiał się nieźle nagimnastykować żeby zrobić górę i boki . Jeżeli są zacieki na suchych powierzchniach pionowych to trzeba je porządnie zeszlifować. Szelak jest trochę wredny i ciągle będzie wyłaził.
Przy takim małym przedmiocie moim zdaniem można sobie darować olej bo nie ma dużych powierzchni do pokrywania więc ryzyko przyblokowania tamponu jest nie wielkie, bo min. po to by się przed nim uchronić stosuje się olej. Nie wypada się wcinać do czyjegoś wątku ze swoim zdjęciami więc wierz mi na słowo do"french polish" na małych powierzchniach olej jest zbędny.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w politurowaniu .


Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7732
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #35 dnia: 19 Września 2016, 01:18:12 czas Polski »
Drodzy koledzy (i koleżanki)
Ponieważ temat cieszy się sporym zainteresowaniem pomyślałem sobie, że może warto poświęcić trochę miejsca na kilka szczegółów technicznych.
Tak od podstaw.
W innym wątku już troszkę o tym było, więc pozwolę sobie kilka szczegółów i moich wpisów podać tutaj, aby kto bardziej zainteresowany nie musiał skakać po wątkach
Część z was już zna ten tekst.


Podstawowe pytanie: Co to właściwie jest politura?

Politura (po angielsku "French Polish")– spirytusowy roztwór szelaku używany w meblarstwie do wykańczania powierzchni drewna.
Technika wykańczania powierzchni zwana politurowaniem, znana jest od XVII w. W Polsce ten rodzaj wykończenia rozpowszechnił się w latach 20. i 30. XIX w.

Pytanie kolejne. Czym wykonuje się politurę?
Do politurowania używa się Szelaku (po angielsku "Shellac"). Co to jest szelak?

Szelak (shellack) – odmiana żywicy naturalnej, pozyskiwanej z wydzieliny owadów (Lac laccifer) zwanych czerwcami (od czerwonego koloru), żyjących w Indiach i Tajlandii na drzewach, zwanych popularnie szelakowymi.

Cały cykl życia czerwców trwa ok. 6 m-cy. Odżywiają się sokiem wysysanym spod kory, produkując szelak jako ochronną skorupkę dla larw. Absorbują go do momentu śmierci z przejedzenia. Każda samica przed śmiercią składa ok. 1000 jajeczek. Sok z drzewa przechodzi transformację chemiczną w ciele owada i w końcu jest wydalany. W kontakcie z powietrzem formuje się twarda skorupka, która pokrywa cały rój łącznie z gałązkami.

Zbiera się całe gałązki i przetwarza w zakładach, gdzie skorupka szelakowa jest oddzielana od gałązek i mielona. W tym stadium szelak stanowi mieszankę żywicy, kawałków gałązek, szczątków owadów i innych zanieczyszczeń. Po zmieleniu i przesianiu szelak jest moczony w wodzie przez kilka godzin. Następnie namoczony szelak ugniata się stopami w celu otwarcia ziarenek, z których wydostanie się barwnik oraz nastąpi oddzielenie szczątków owadów od żywicy. Jednolitą masę płucze się, aby usunąć barwnik i pianę. Szelak, który zostanie na dnie zbiorników, jest suszony na słońcu.

W zależności od rodzaju drzewa szelak ma kolor od żółtego do czerwono-brązowego. Jest to półprodukt, z którego po oczyszczeniu i wybieleniu produkuje się szelak pomarańczowy i bezbarwny. Występuje on w postaci błony, która jest cięta na mniejsze kawałki. W handlu znany pod różnymi nazwami (w zależności od koloru): lemon, orange, rubin.
W Indiach żywica ta od starożytności stosowana jest jako barwnik do farbowania ubrań. Od XVI wieku ceniony środek do wykończania powierzchni mebli, a także składnik werniksów, laku i lakieru lutniczego.
Naturalny szelak, pomimo szerokiego stosowania żywic syntetycznych, jest niezastąpiony w wielu dziedzinach: w przemyśle spożywczym (E904), farmaceutycznym, w produkcji farb i lakierów, tuszu, renowacji przedmiotów zabytkowych, modelowaniu kapeluszy, w zegarmistrzostwie jako klej itd.



Pytanie kolejne, jak się politurę wykonuje?
Politurowanie: Technika wykańczania powierzchni zwana politurowaniem, znana jest od XVII w. W Polsce ten rodzaj wykończenia rozpowszechnił się w latach 20. i 30. XIX w.
Powierzchnia przeznaczona do politurowania powinna być równa i pozbawiona wszelkich fałd czy wgięć. Politurę nanosi się na powierzchnię tamponem wełnianym owiniętym w czystą lnianą lub bawełnianą szmatkę lub watą owiniętą jedwabną szmatką. Nasycenie tamponu politurą reguluje się w zależności od chłonności podłoża i grubości nałożonej już warstwy. Pory drewna i mniejsze nierówności zaciera się sproszkowanym drobno pumeksem.

Tampon należy prowadzić równomiernie, niezbyt szybko, wykonując ruchy okrężne i ósemkowe. Pracuje się na całej powierzchni jednakowo, nie zatrzymując się, gdyż można odwarstwić („przypalić”) nałożone już warstwy. Aby tego uniknąć, w trakcie politurowania dla lepszego poślizgu można na tampon dać 2–3 krople oleju lnianego, mineralnego lub dowolnego innego. Najlepszy podobno mineralny.

Czynność powtarza się wielokrotnie, z kilkugodzinnymi (dla wyschnięcia) przerwami po kilku warstwach politury o tym samym stężeniu. Końcowym etapem politurowania powinno być przetarcie powierzchni tamponem nasyconym czystym alkoholem. Po wytrawieniu resztek oleju i wypolerowaniu powierzchnia przedmiotu powinna być „gładka jak lustro” i błyszcząca. Najbardziej błyszcząca jest politura w stylu francuskim, angielska jest cieńsza, mniej błyszcząca.


Kolejny opis poświęcę przygotowaniu roztworu szelaku i wyjaśnieniu nazwy "POUND CUT" Co, jak i dlaczego tak a nie inaczej.
Właśnie kończę tłumaczenie.

Offline Mag84

Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #36 dnia: 19 Września 2016, 09:02:21 czas Polski »
temat fantastyczny - dużo wymiany zdań - trochę zdjęć :) A ja mam takie pytanie ! W jaki sposób wyliczyć ile szelaku np musicie kupić ? Wiadomo że zależy to od powierzchni, ale czy to jest tak, że zlicza się całość powierzchni i przyjmuje że określona ilość szelaku zostanie wykorzystana na m2 ?

Powodzenia w realiacji. Ja tam nie jestem fachowcem więc mnie się podoba !

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7732
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #37 dnia: 19 Września 2016, 09:22:37 czas Polski »
Witam.
Tego nie wyliczysz dokładnie. Szelak mozna jednak trzymać w chłodnym miejscu dość dlugo.
Ten co ja używam ma juz ze 3 lata i jest dobry.
Zalecane jest robienie sobie takej ilosci szelaku jak bedzie zużyta.w 3 miesiące, ale to nie jest jakiś wazny szczegół.

Jak będziesz kupował w platkach i sam rozrabial to rozrobisz tyle ile ci potrzeba, a jak gotowy, to kupisz w gotowym opakowaniu o okreslonej objętości.
Pozdrawiam

krzysiek

  • Gość
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #38 dnia: 19 Września 2016, 13:06:32 czas Polski »
Robercie bardzo dobrze przygotowane kompendium wiedzy na temat politurowania.
Od siebie dodam , jeśli pozwolisz, że szelak występuje w trzech odmianach kolorystycznych, lemon lub inaczej najjaśniejszy , orange i rubin. Politury zrobione na bazie powyższych szelaków mogą być mieszane aby osiągnąć oczekiwany kolor politury.
Szelak występuje w handlu w postaci płatków i jest już odwoskowiony.
No i oczywiście jak to zwykle bywa diabeł siedzi w szczegółach.
Rada dla zaczynających z politurą , powygooglowaniu "politura" znajdziecie kilka stron , na których jest sporo szczegółów.
Mnie na przykład politura nie wychodzi w warsztacie ( garaż z szeroko otwartymi drzwiami ) . Tu w Bretanii często pada i chyba jest za wilgotno, udaje mi się za to w domu, ale muszę działać w zamkniętym pokoju z lekko uchylonym oknem. Nie będę ukrywał ,że w domu śmierdzi wtedy jak w bimbrowni.

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7732
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #39 dnia: 19 Września 2016, 22:47:11 czas Polski »
Dzięki Krzysztofie.
Zanim przejdę do przygotowania szelaku, kilka ciekawych i jednocześnie ważnych informacji.

No to startujemy.

Co to jest “Pound Cut?”? Jest to ”Stężenie szelaku w 1 Galonie spirytusu metylowego”.
Innymi słowy mówi nam ile szelaku jest rozpuszczonego w jednym galonie spirytusu metylowego.
I teraz po krótce napiszę o jednostkach miary, bo tutaj jest bardzo dużo nieporozumień.
A wynika to z tego, że są różnice pomiędzy Wielką Brytanią i USA


Pint (w skrócie "PT" lub "P") jest jednostką objętości lub pojemności w obu systemach pomiarowych: Amerykańskim i Brytyjskim. W obu tych systemów jest tradycyjnie jedną ósmą galona . Jest jednak pewna różnica, o czym nie wszyscy wiedzą lub pamiętają. Brytyjski „pint” jest o 20 % większy niż amerykański „pint”, a to dlatego że te dwa systemy nie są kompatybilne. Prawie wszystkie inne kraje standaryzowały swój system w systemie metrycznym.Jednak nie Wielka Brytania i Stany Zjednoczone.

The Imperial pint stosowany w Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz w ograniczonym stopniu w krajach Wspólnoty Brytyjskiej (Commonwelth) wynosi w przybliżeniu 568ml (0.568 litra).
A teraz żeby nie był za łatwo to w Stanach Zjednoczonych używa się dwóch rodzajów miary pint :
1.   Pint ciekły , który wynosi  około 473 ml (0.437 litra), oraz rzadziej
2.   Pint suchy , który wynosi  około 551 ml (0.551 litra)

Każda z tych miar jest jedną ósmą odpowiadającemu mu galonowi
Różnice te wynikają z tego, że w 1824 roku, Wielka Brytania znormalizowała jednostki miar w całym Imperium Brytyjskiego, podczas gdy Stany Zjednoczone w dalszym ciągu korzystały i korzystają z wcześniejszych Brytyjskich jednostek miar.
I teraz kolejna różnica:
Brytyjski pint składa się z 20 uncji płynu, podczas gdy pint ciekły w USA wynosi 16 uncji płynu , przez co Brytyjska uncja jest o około 4 % mniejsza niż uncja płynu w USA.

Piszę o tym bo są spory jak prawidłowo przygotować szelak, a wynikają one właśnie z tych różnic.

A dlaczego to ważne? Bo Brytyjski i Amerykański "Pound cut" nie  są sobie równe.

Ktoś zada pewnie pytanie dlaczego pound cut? A to dlatego, że do odmierzania ciężaru stosuje się wagę w funtach (ang. Pound) skrót "lb"
Pound Jeden funt (pound) wagowy to  1 lb = 453.59265 g lub 0.45359 kg
To na tyle gwoli szczegółów technicznych.



Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7732
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #40 dnia: 19 Września 2016, 22:56:58 czas Polski »
Aby nie mieszać, robię kolejny wpis.

Jak wiecie szelak można kupić w stężeniu 1 pound cut, 3 pound cut, lub można zrobić w dowolnym jaki sobie ustalicie.
A jak to się przedkłada na proporcje szelak - spirytus? (stężenie przypominam)
Nic prostszego.
Jeśli w jednym galonie rozpuścicie 1 funt (pound) szelaku to mamy szelak o stężeniu "1 pound cut"
Jeśli 3 funty w jednym galonie to mamy "3 pound cut"

Jak widzicie bardzo proste.

Ponieważ jeden galon to bardzo dużo, więc wystarczy pomniejszyć wartości proporcjonalnie do wymaganej ilości.


I tu wychodzi różnica w stężeniu w zależności od tego czy używa się galonu brytyjskiego czy amerykańskiego.


Offline Henry

Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #41 dnia: 28 Września 2016, 11:18:36 czas Polski »
Spieprzyłem - wypaliłem kawałek w rogu i wszystko się starło. Teraz jak to naprawić? Przetarłem watą stalową i próbuję zapoliturować na nowo ale żadnego efektu... cały czas matowe i jakby nie łapało w ogóle politury.

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7732
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #42 dnia: 28 Września 2016, 11:28:09 czas Polski »
Wrzuć zdjęcie.
Kiedy to zrobiłeś i jak to się stalo?

Offline Henry

Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #43 dnia: 28 Września 2016, 11:52:08 czas Polski »
No "samo się tak zrobiło" kilka dni temu ;)

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5616
  • Ocena +65/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Politurujemy pudełko po cygarach
« Odpowiedź #44 dnia: 28 Września 2016, 13:55:04 czas Polski »
To nie od tamponu , chyba że zostawiłeś i poszedłeś na piwo. ;D
Najprawdopodobniej popryskane  spirytusem lub innym rozpuszczalnikiem.
Zmyć całość , szlif i od  nowa.