20 Kwietnia 2026, 05:16:15 czas Polski

Autor Wątek: Klej do deski kuchennej  (Przeczytany 10317 razy)

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5605
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #30 dnia: 01 Października 2016, 23:19:26 czas Polski »
No i pozamiatane :)

Offline seba.kl

Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #31 dnia: 02 Października 2016, 00:36:33 czas Polski »
Trzeba znaleźć kawałek suchego buka
Dzieki panowie

Dentarg

  • Gość
Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #32 dnia: 02 Października 2016, 10:58:37 czas Polski »
Ja mam bukowe deski i wszystkie są powykrzywiane :(. Albo łódka, albo popękana :(.

Jak grubą jest ta decha po prababci? z 10cm?

A czy na pewno nie była konserwowana? Wystarczy, że na desce kroi się rybę, wtedy deska się autokonserwuje.

A endgrain deski mają taką zaletę, że jak kroi się na nich ostrym nożem to prawie wcale nie zużywa się ich powierzchnia. Bo włókna się rozstępują, a potem naturnalnie wracają na swoją pozycję (podobno taki jest mechanizm). Faktycznie takie deski są dużo mnie zużyte od desek z włóknami wzdłuż (te mają zawsze na środku wglębienie.

Ale skoro zwykła decha może żyć 70 lat, to może rzeczywiście nie ma sensu robić endgrainowej (tak czy siak zrobie, dla samej roboty :)), ale skoro będzie z 1 rodzaju drewna, to raczej zdecyduje się na klepkową strukturę a nie mozaikę.

A temat kleju ciągle nie rozwiązany ;). A pierwszy link z google: http://sferazakupow.pl/klej_do_drewna_klasy_d3_wb_330,show,full,102,355,-1,1127,-1,1.html

Offline swfr

Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #33 dnia: 02 Października 2016, 12:53:09 czas Polski »
Wystarczy, że na desce kroi się rybę, wtedy deska się autokonserwuje

A jak pachnie taka autokonserwacja?

Moim zdaniem, w domu nie należy stosować drewnianych desek do krojenia surowego mięsa.
Nawet najlepiej zakonserwowanego. A buka, ze względu na jego gąbczastą strukturę w szczególności.



Offline Wanderley

Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #34 dnia: 02 Października 2016, 14:37:38 czas Polski »
Dentarg bardzo pomocny link z tym klejem. Niestety często ludzie nie zwracają na takie rzeczy uwagi ze względu na brak wiedzy, a to jest bardzo ważne. Produkty, które mają kontakt z żywnością muszą być do tego przeznaczone, bo samemu trudno przewidzieć reakcje chemiczne i ich konsekwencje dla zdrowia i życia.

mily68

  • Gość
Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #35 dnia: 02 Października 2016, 22:54:09 czas Polski »
Dentarg - deska ma obecnie 2,5 cm grubości. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek była grubsza (a jeśli to nieznacznie). Może jest z naprawdę suchego buku do tego parzonego? Tego nie wiem. O zgrozo kroimy na niej wszystko od surowego mięsa poprzez warzywa aż po chleb (jak pamiętam w domu zawsze tak była używana) i mamy się dobrze (moja babcia i mama też nie narzekały). Oczywiście deską myjemy. Z tego całego straszenia chemią i zarazkami wynika, że w mojej rodzinie wszyscy jesteśmy nadzwyczaj odporni ;D
Co do chemii i niezdrowych różności to więcej jest tego syfu w tym co kupujemy do jedzenia i w ogóle we wszystkim z czym mamy kontakt (kurz - roztocza, dotykamy pieniędzy, wózków w sklepach, klamek drzwi itp. itd.) niż w naszej desce której bakterie żyją sobie w pełnej zgodzie z nami radośnie koegzystując w naszym domowym ekosystemie :)
Co do kleju to oczywiście ten Tytan który podałeś można "zjadać" ;)
Inne kleje zapewne też, no bo ile go uskrobie się nożem przy krojeniu? Takie mikroskopijne ilości nie są w stanie zaszkodzić komukolwiek.
Oczywiście to tylko moje zdanie :)

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5605
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #36 dnia: 03 Października 2016, 09:07:51 czas Polski »
No to i drugi raz pozamiatane :)

Offline Wanderley

Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #37 dnia: 03 Października 2016, 10:12:26 czas Polski »
Tak pozamiatane, że witki mi opadły :) Panowie! Jeżeli nie macie pojęcia o toksykologi, to nie zajmujcie się tym tematem i używajcie materiałów, które spełniają odpowiednie normy. Weźmy na tapetę pierwszorzędowe aminy aromatyczne np.  anilina,  1,3-fenylenodiamina,  2,6-toluenodiamina,  2,4--toluenodiamina,  1,5-diaminonaftalen,  4,4’-oksydianilina, 3,3’-dimetylobenzydyna  i 4,4’-diaminodifenylometan, to są związki, które mogą i często znajdują się w różnych klejach. Te związki zaliczane są do grupy 2B  (wg IARC), czyli potencjalnie kancerogennych. Substancje migrujące z materiałów i wyrobów przeznaczonych  do  kontaktu  z żywnością  mogą  stanowić  istotne źródło zanieczyszczenia żywności substancjami szkodliwy mi dla zdrowia. Piecze nad tym trzyma system RASFF i co roku masa produktów jest wycofywana z rynków ...

Mieszanie mikroorganizmów z migracją substancji jest niepoważne.

Offline Johny Mnemonic

Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #38 dnia: 03 Października 2016, 10:19:25 czas Polski »
Cytat: swfr
Moim zdaniem, w domu nie należy stosować drewnianych desek do krojenia surowego mięsa.

Przyznam szczerze, że stwierdzenie zbiło mnie z nóg :/. Niby czym to uzasadnisz ?
To że restauracje i inne jadłodajnie mają określone wymogi sanitarne w niczym nie przekreśla używania drewnianej deski do krojenia w warunkach domowych.

Drewniane deski stosowano od lat, czy ludzie masowo umierali od ich stosowania - otóż nie  :P.
Mam dwie deski, osobną do mięsa i osobną do warzyw, to stare dechy i swoje lata już mają, raz na jakiś czas o ile jest potrzeba przeszlifuję, konserwuję olejem kokosowym, kiedyś lnianym jak kokosowego nie było i mają się dobrze.
Po użyciu, deskę należy dokładnie umyć w bieżącej wodzie, przetrzeć i odłożyć do wyschnięcia.
Przyznam że szlag mnie trafia, jak widzę u znajomych deski myte w zmywarkach albo stojące w wodzie w zlewozmywaku i oczekujące na mycie, ach to późniejsze zdziwienie że deska dość szybko wypacza się i rozwarstwia !
Ponadto nie wyobrażam sobie, notorycznego tępienia moich kuchennych noży na deskach szklanych, marmurowych czy innym twardym ustrojstwie.

Co do kleju to nie wypowiem się bo żadnego do zastosowań spożywczych nie używałem, problem wyeliminowałbym robiąc deskę z jednego kawałka i po sprawie !

Offline SpecPiotr

Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #39 dnia: 03 Października 2016, 10:22:15 czas Polski »
A ja powiem tak. Jak byłem malutki to obgryzałem tynk ze ścian i lizałem miejsca po oderwanych tapetach. Muszę znaleźć źródło jakiego kleju używali. ;D
Nie dajmy się Panowie zwariować.

Ps. A co do tych różnych instytucji dbających o nasze zdrowie to ciekawe ilu z Was ma w łazience na ścienie kartki z instrukcją mycia rąk.
« Ostatnia zmiana: 03 Października 2016, 10:25:46 czas Polski wysłana przez SpecPiotr »
Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

Offline swfr

Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #40 dnia: 03 Października 2016, 11:02:23 czas Polski »
to stare dechy i swoje lata już mają, raz na jakiś czas o ile jest potrzeba przeszlifuję, konserwuję olejem kokosowym, kiedyś lnianym jak kokosowego nie było i mają się dobrze.
Świetnie, że twoje dechy mają się dobrze. Tylko czy ty i twoja rodzina też? Zakładam, że o drobnoustrojach słyszałeś...
Na szczęście to ciągle wolny kraj. Stosuj co chcesz.
Na zdrowie!

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5605
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #41 dnia: 03 Października 2016, 12:42:09 czas Polski »
Muszę znaleźć źródło jakiego kleju używali.

pewno kleju zrobionego z mąki żytniej



Substancje migrujące z materiałów i wyrobów przeznaczonych  do  kontaktu  z żywnością  mogą  stanowić  istotne źródło zanieczyszczenia żywności substancjami szkodliwy mi dla zdrowia.

Patrząc z pozycji chemii to tak , ale z praktyki i ilości kleju naniesionego na powierzchnię deseczki  , to należało by rozważyć  w ogóle czy dane  drewno nadaje się  w ogóle na deseczkę . Bo np dębowe  drewno  , puszcza przez lata żołędzie ,  zjadane z lubością przez  dziki  a one  sikają z rozmachem pod  drzewo zanieczyszczając  mocznikiem glebę której soki  zaś  wciąga  drzewo  itd. itd.  :o
 Wariactwo - najlepiej kroić własnymi zębami lub protezą ;) ;D

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #42 dnia: 03 Października 2016, 12:56:23 czas Polski »
Niedługo będą kurczaki i schabu w tabletkach o smaku coli i wogole nic nie będzie trzeba kroić. Producenci desek zbankrutują. Lasy na świecie zaczną się rozrastac a my będziemy polykali zdrową nie szkodliwa żywność w tabletkach. 
Bez kleju poliuretanowego w składzie :-)


Offline krzyś48

Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #43 dnia: 03 Października 2016, 13:01:30 czas Polski »
Nie dajmy się Panowie zwariować.
Popieram :)
Panowie! Jeżeli nie macie pojęcia o toksykologi, to nie zajmujcie się tym tematem i używajcie materiałów, które spełniają odpowiednie normy.
Ja nie mam pojęcia, tak samo jak nie mam pojęcia o stolarstwie ::) ale nie przypominam sobie żeby ktoś z fachowców zniechęcał mnie do tego ;)
Świetnie, że twoje dechy mają się dobrze. Tylko czy ty i twoja rodzina też? Zakładam, że o drobnoustrojach słyszałeś...

Każdy słyszał,ale żeby straszyć :o
Dla mnie szkodzi-alkohol,współczesne jedzenie,chemtrails,pasta do zębów i czasami małżonka ;D
Do nie dawna nie słyszano o witaminie b17,mówiono że marihuana szkodzi,i że masło gorsze od margaryny o jajkach nie wspomnę.Z obserwacji życia wywnioskowałem że życie szkodzi ::) a  żeby nie szkodziło trzeba jeść żywność jak najmniej przetworzoną.
Tylko gdzie ją kupić a jak już to za cenę że ho ho, tak że jem co jem,piję co piję,człowiek musi się mutować,przystosowywać do środowiska.
Kiedyś czytałem jakieś badania że w zwierzynie łownej, nie stwierdzono komórek rakowych.Inaczej było z udomowionymi zwierzętami którymi człowiek karmił,daje do myślenia.Straszy się kwiatami trującymi(domowymi)ale ktoś zapytał a ile trzeba było by ich zjeść(podobno sporo,od liścia raczej się nie umiera)
Może popełniłem parę bzdur,ale alfa i omegą nie jestem a pisanie że coś jest tak a nie tak,nie przekonuje mnie.O UFO się mówi że go nie ma,ale...i temu panu wierzę :)

Proponuję się zainteresować kto ma jedno z najlepszych obserwatorium na świecie.
O Nikołaju Tesli w szkole,jak mnie pamięć nie myli też nie mówiono,a człowiekowi zawdzięczamy prąd przemienny i wiele,wiele wynalazków.
 Sorry za szeroko płynący off top :-[

Offline Wanderley

Odp: Klej do deski kuchennej
« Odpowiedź #44 dnia: 03 Października 2016, 14:55:16 czas Polski »
A ja powiem tak. Jak byłem malutki to obgryzałem tynk ze ścian i lizałem miejsca po oderwanych tapetach. Muszę znaleźć źródło jakiego kleju używali. ;D
Nie dajmy się Panowie zwariować.

Ps. A co do tych różnych instytucji dbających o nasze zdrowie to ciekawe ilu z Was ma w łazience na ścienie kartki z instrukcją mycia rąk.

A ja jak byłem mały to obgryzałem drewniane patyczki po lodach, ale co to ma do tematu i substancji kancerogennych, o których pisałem!? Które przepisy regulują konieczność umieszczania karteczki z instrukcją mycia rąk w gospodarstwie domowym? Stawiam jednak dolary na przeciw żołędzi, że 90% z forumowiczów nie wie jak należy poprawnie myć dłonie, ale to nie jest temat tego topiku.


Patrząc z pozycji chemii to tak , ale z praktyki i ilości kleju naniesionego na powierzchnię deseczki  , to należało by rozważyć  w ogóle czy dane  drewno nadaje się  w ogóle na deseczkę . Bo np dębowe  drewno  , puszcza przez lata żołędzie ,  zjadane z lubością przez  dziki  a one  sikają z rozmachem pod  drzewo zanieczyszczając  mocznikiem glebę której soki  zaś  wciąga  drzewo  itd. itd.  :o
 Wariactwo - najlepiej kroić własnymi zębami lub protezą ;) ;D

No tak wariactwo, dlatego właśnie prowadzi się w tej kwestii badania, które dowodzą o ile przekroczone są normy po przerobieniu 1kg żywności na danej powierzchni.  Porównywania moczu dzików z pierwszorzędowymi aminami aromatycznymi jest całkiem na miejscu. Logicznym jest, że azbest ma takie samo działanie jak pyłek kwiatowy, nie mam uczulenia na pyłek, to i azbest mogę zbierać z dachów, oczywiście bez maski. 

Ja nie mam pojęcia, tak samo jak nie mam pojęcia o stolarstwie ::) ale nie przypominam sobie żeby ktoś z fachowców zniechęcał mnie do tego ;)

A czy gdybyś zechciał włożyć palce do uruchomionej strugarko-wrówniarki, to któryś z fachowców by Cię zniechęcał? Bo ja zachęciłem do stosowania odpowiednich środków, które są przeznaczone do danych zastosowań. Wydaje mi się, że nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi.  Zniechęcam do "januszowania" i "kaskaderki", bo przecież nic mi się nie stało i żyję. To jest właśnie duża wada, uważanie, że można robić wszystko bez kasku, ochrony, a BHP mieć w poważaniu, bo ja jestem kozak i na świecie jest dużo więcej zagrożeń.  Pół biedy jeżeli skrzywdzisz siebie, ale co jeżeli uszkodzisz osobę 3? Na przykład dziecko na immunosupresji, któremu matka będzie robić sałatki owocowe i kanapeczki na desce, którą zrobisz z dodatkami kancerogennymi? No w sumie pewnie nawet nie dowiesz się, że to mogło mieć związek z wystąpieniem białaczki limfoblastycznej u małego człowieka. Normy są tylko dla frajerów. Co tam ci durni naukowcy mogą wiedzieć - robię tak od lat i żyję, jestem zdrów jak ryba.  Kleju jest tylko kapeczkę, wprawdzie nie wiem jakie są normy na kg i w jakich mikro jednostkach się je liczy, ale hej - robię tak od lat i jest dobrze.
« Ostatnia zmiana: 03 Października 2016, 15:02:02 czas Polski wysłana przez Wanderley »