Właściwie to tytuł mówi wszystko.
Jak wiecie to moje dotychczasowe prace jak i praca na codzień ma wspólnego tyle ze stolarstwem, że aż niewiele

Wcześniej byłem bardziej teoretyk ale wzięło mnie już na bardziej poważnie w zwiazku z czym wynająłem sobie osobny warsztacik które będę wyposażał stricte stolarsko. Mam kilka pomysłów i planów w głowie i dziś podzielę się z Wami jednym z nich

Przypadkiem zupełnie znalazłem ostatnio ładną dechę z jesionu i żal było nie wziąć. Właściwie to leżało tam więcej tego. Może dlatego, że to był tartak

Nie wiem.
Nie ma co tu dużo się rozpisywać bo temat dość prosty więc zapraszam na slajdy


Wstępne rozcięcie.

Tutaj testy przecinarki Ryobi. Żeby w miarę równo dociąć długą dechę trza było sie wspomóc przedłużeniem liniału.




Po wyrównaniu i zebraniu z grubości czas na uciosy.

W trakcie pomyślałem sobie, że fajnie by dla kontrastu coś dać. Nie miałem za wiele materiału z kontastowego. Padło na obce pióro przelotowo z materiału od Lidki i Jarka.
I tu dodać muszę, że wykorzystałem tylko drobinkę bo muszę jaskółki z tego zrobić. Polecenie szefostwa i nie przeskoczysz

Ustwienie piły i jazda.


