Ja wybrałem Scheppacha ze względu na rozsuwany stolik. Jak na razie piła sprawuje się bardzo dobrze , rozcinałem buk , merbau (na szerokość w jednym przejściu ok 8cm) i dała radę.
Dorobiłem sobie stolik do frezarki wkładany w dziurę powstałą po rozsunięciu stolika. Dorobiłem softstart i zeszlifowałem nóż rozchylający (chyba tak to się nazywa) bo kupiłem wąskie tarcze.
Na oko wykonanie bardzo podobne do Ryobi (nie pracowałem na Ryobi , tylko "pomacałem" w sklepie).
Jak bym miał ponownie wybierać to pewnie znowu by padło na Scheppacha bo Ryobi z rozsuwanym stolikiem jest sporo droższe. Co prawda moim marzeniem zawsze był Dewalt 7491 ale przy tej cenie to chyba jednak bym dołożył i kupił coś z żeliwnym blatem (jeśli tylko udało by mi się upchnąć to do garażu).
W Scheppachu zębatki podnoszące tarcze są z jakiegoś czarnego tworzywa (tak na 90% bo nie sprawdzałem pilnikiem

).
Pozdrawiam
Bartek