No to i ja dodam swoje trzy grosze do tego tematu, ponieważ sam z niego mocno skorzystałem. Pilarkę zakupiłem używaną w stanie "jak nowa". Zamontowałem do niej soft start na konektorach i nawet zrobiłem wyprowadzenie z puszki włącznika pod zasilanie frezarki, wszystko to udało się upchnąć w puszce więc potwierdzam , że się da.
musiałem też trochę powalczyć z regulacją ponieważ wszystko, oprócz równoległości tarczy do prowadnic w blacie tego stanowczo wymagało. Oczywiście także bicie tarczy było całkiem spore i wynosiło około 1,5 mm na obwodzie tarczy. Poradziłem sobie z tym w ten sposób, że zdjąłem tarcze i ustawiłem wrzeciono pod kątem 45 stopni dokręcając do niego tylko flansze. Następnie uruchomiłem piłę i dremelem z tarczą diamentową ustawionym na statywie pod odpowiednim kątem dokonałem operacji tokarsko- szlifierskiej. Po tym zabiegu bicie na flanszy zmniejszyło się z ok 0,15mm do ok. 0,02mm co w efekcie daje na tarczy bicie ok. 0,1mm co jest akceptowalne dla mnie.
Oryginalną tarczę zmieniłem na Freuda i to był olbrzymi skok jakościowy. Dorobiłem sobie też duże sanki ze sklejki.
Z wad pozostały mi jeszcze do usunięcia drgania pilarki podczas pracy bez obciążenia, a także kiepskie trzymanie zacisku trzymającego rozsuwany blat. Co do tych drgań to narazie nawet nie wiem co może być ich przyczyną. Czy Wy też tak macie w swoich siepaczach? U mnie te drgania są nieregularne tzn.występują przez 1sek ,a potem przez dwie jest cisza i piła chodzi gładko i znowu powtórka. Na razie nie mam pomysłu co może być tego przyczyną.
Po usunięciu tych mankamentów to jest całkiem fajna pilarka. Ciąłem już na niej wzdłużnie elementy o długości 4 metrów i 45 mm grubości a także wycinałem wręgi w belkach 10x10cm i nawet się nie zająknęła a cięcia były dokładne.