18 Kwietnia 2026, 15:12:25 czas Polski

Autor Wątek: Piła stołowa Scheppach HS105  (Przeczytany 64314 razy)

Offline floogiorgio

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #15 dnia: 28 Grudnia 2016, 19:08:01 czas Polski »
Ja wybrałem Scheppacha ze względu na rozsuwany stolik. Jak na razie piła sprawuje się bardzo dobrze , rozcinałem buk , merbau (na szerokość w jednym przejściu ok 8cm) i dała radę.
Dorobiłem sobie stolik do frezarki wkładany w dziurę powstałą po rozsunięciu stolika. Dorobiłem softstart i zeszlifowałem nóż rozchylający (chyba tak to się nazywa) bo kupiłem wąskie tarcze.
Na oko wykonanie bardzo podobne do Ryobi (nie pracowałem na Ryobi , tylko "pomacałem" w sklepie).
Jak bym miał ponownie wybierać to pewnie znowu by padło na Scheppacha bo Ryobi z rozsuwanym stolikiem jest sporo droższe. Co prawda moim marzeniem zawsze był Dewalt 7491 ale przy tej cenie to chyba jednak bym dołożył i kupił coś z żeliwnym blatem (jeśli tylko udało by mi się upchnąć to do garażu).

W Scheppachu zębatki podnoszące tarcze są z jakiegoś czarnego tworzywa (tak na 90% bo nie sprawdzałem pilnikiem  ).

Pozdrawiam
Bartek

Dzięki za info! Super pomysł z połączeniem stolika piły z tym stolikiem do frezowania :)

mily68

  • Gość
Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #16 dnia: 28 Grudnia 2016, 23:07:13 czas Polski »
Czemu cytujesz w całości poprzedni post? To bez sensu i utrudnia czytanie

Offline floogiorgio

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #17 dnia: 29 Grudnia 2016, 06:47:06 czas Polski »
OK, obiecuje poprawę ;)

Offline brykus_79

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #18 dnia: 22 Lutego 2017, 23:41:42 czas Polski »
Dałem się namówić na Scheppacha HS105 po namowach kolegi. Przejechałem się do jego warsztatu, pomacałem, coś przeciąłem. Skupiłem się głównie na przykładnicy bocznej (culadze). Wydała mi się solidna więc do cięcia wzdłużnego byłaby dobra. Stwierdziłem, że zamiast makity mlt100 (1700zł) kupię tego Scheppacha (1000zł)plus odciąg do wiórów(600zł.). No i...
Okazało się, że oś piły jest krzywo względem prowadnic równoległych - 1,5 mm. Przy pracy z culagą klinowało mi materiał i podrywało do góry.
Zawiozłem piłę do Juli. Reklamacje, przyjęli i wysłali do serwisu. Po kilku dniach dzwonią i informują mnie, że piła sprawna, proszę zapoznać się z instrukcją. Pojechałem do sklepu i po krótkiej rozmowie z serwisantem okazało się, że sprawdzili tylko jedną oś i uznali, że nie ogarniam, że da się ustalać kąt cięcia. Stanęło na tym, że piła musi wrócić do serwisu i przyjrzą się jej jeszcze raz. Na szczęście po chwili serwis zmienił jednak status na wymianę i dostałem nową sztukę. Rozpakowałem, zacząłem ciąć i po dwóch godzinach okazało się, że pękła śruba odpowiedzialna za blokadę rozsuwania stołu. Co jest dziwne bo nie ma tam większych naprężeń a nawet po blokadzie rozsuwany stół miał trochę luzu. Śruba odpowiedzialna za to została zrobiona z jakiegoś dziwnego stopu. Niby to aluminium niby stal.
Pojechałem z tą ułamaną śrubą do sklepu. Obsługa poszła mi bardzo na rękę, pominęła procedury i wyjęli podobną śrubę z maszyny ekspozycyjnej. W domu zanim doszedłem jak ją wcisnąć minęła godzina, trzeba było odkręcić kilka rzeczy. Po półtorej godzinie gdy już prawie na nowo ją skręciłem sprawdziłem jak będzie działać. Po drugiej próbie ułamała się jedna ze szczęk, która trzymała tą nieszczęsną śrubę. Była też zrobiona z tego dziwnego stopu. Czara goryczy się przelała. Padła decyzja o oddaniu jej do sklepu. Na drugie dzień zacząłem ją pakować, zacząłem rozbierać ten blaszany stolik. No i... Stolik zrobiony jest z dosyć mizernej blachy poskręcany 32 zamkowymi śrubami.(po skręceniu go jest jednak stabilny.)  Większość śrub dało się łatwo odkręcić jednak klika zaczęło się obracać. Okazało się, że te zamkowe śruby zrobione są z mega miękkiego metalu i szybko się wyrabiają. Spodziewałem się, że to właśnie w blasze wyrobią się kwadratowe otwory a tu śruby... Nie chcąc zniszczyć stolika rozkręcałem go 1,5h. Dwie śruby musiałem zeszlifować.
Sklep przyjął moją reklamację i zwrócił mi kasę. 4 godziny później rozpakowałem w domu Makitę mlt100. I powiem tak, mimo, że wiem jakie choroby trapią ten model to mam wrażenie, że jest o dwie klasy wyższa od Scheppacha. Duża kultura cięcia, płynna regulacja wysuwania piły i jej kąta. Wszystko wydaje się jakby lepiej zrobione, jedyne co to culaga wymiana przeróbki.



Offline jara

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #19 dnia: 23 Lutego 2017, 10:06:06 czas Polski »
A czy jest na Polskim rynku piła z blatem żeliwnym, o kompaktowych rozmiarach (którą można schować po pracy) w cenie ok. 3 tys? floogiorgio ma rację wydawanie 3 tys na blachę to trochę przegięcie.

Offline BarToL

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #20 dnia: 23 Lutego 2017, 10:24:01 czas Polski »
Co do równoległości piły do rowków to ustawiłem to bez większych problemów. Stolik składałem i rozkręcałem już kilka razy bez żadnych problemów.
Nie jest to oczywiście żadna górna półka ale w tej cenie jest ok.

Co do kompaktowej z żeliwnym blatem to znalazłem tylko w US - ewentualnie - http://www.axminster.co.uk/axminster-hobby-series-ts-250m-2-table-saw-ax943888

Pozdrawiam
Bartek

Offline SpecPiotr

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #21 dnia: 23 Lutego 2017, 10:41:24 czas Polski »
Toć to nasz Holzmann. Po co kombinować. Kozio ma taką.
Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

Offline jara

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #22 dnia: 23 Lutego 2017, 11:25:00 czas Polski »
Holzmann-TS-250 to już raczej piła stacjonarna, ciekawe czy dolną część można demontować i postawić ją na stolik z kółkami. Ta z linku wygląda ciekawie ale cena z przykładnicami to już 763 funty.

Offline namor

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #23 dnia: 12 Czerwca 2017, 21:30:44 czas Polski »
Witam
w Juli promocja, piła jak w tytule za 799 zł, więc zdecydowałem się  :D ! (mój budżet to max 800+ więc nie doradzajcie Makity ;)). Na miejscu do porównania Ryobi (jak dla mnie amatora to markowa firma) ale przeważył Scheppach bardzo solidną culagą (ta z Ryobi to popierdółka jakaś przy Scheppachu, z tyłu blokada kawałkiem pokrzywionej blaszki, a i sama belka to jakaś wydmuszka), większy stół z możliwością poszerzenia.
Pierwsze uwagi, na gorąco jeszcze bez prób dokładnego cięcia (bo piłę niestety trzeba wyregulować):
- prosty blat  :D !
- ograniczniki do regulacji 90 i 45 stopni (jakiś biedak dał na stronie Juli negatywną opinię bo nie mógł uzyskać 90 stopni, wina firmy Scheppach bo nie opisuje możliwości regulacji w instrukcji)
- culaga stabilna jak skała, duża i równoległa do rowków. (ma regulację kąta w ramach luzu na śrubach mocujących), powtarzalne ustawienia
wady:
- tarcza nie równoległa do rowków, a tym samym culagi, (ale można to wyregulować ! trzeba tylko poszperać w internecie  :)) http://www.ukworkshop.co.uk/forums/scheppach-hs105-t100929.html
- tarcza lekko bije na boki  >:( trzeba uwzględniać przy cięciu
Reszta opinii może za tydzień bo wyjeżdżam

Offline floogiorgio

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #24 dnia: 14 Czerwca 2017, 00:43:41 czas Polski »
Dziekuje za info o promocji, z pewnoscia warto za ta cene, postaram sie zdażyć skorzystać.

Offline pinkpixel

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #25 dnia: 15 Czerwca 2017, 01:19:32 czas Polski »
W takiej właśnie cenie zakupiłem i stwierdzam, że zakup był udany, a ja jestem zadowolony z nabytku. W zasadzie niewiele mi zeszło na jej wstępne ustawienie, właśnie skończyłem, o dziwo nawet firmowe ustawienie przymiarki jest całkiem akuratne, pewnie gdybym z jakimś aptekarskim mikrometrem robił pomiary, różnice by wyszły, ale ta skala dokładności mnie zupełnie zadawala.

Jedyny minus to klin z tarczą, a w zasadzie jego mocowanie. Przykręcili to tak kuźwa mocno że nie dałem rady tak na szybko tego odkręcić, a że stop jaki do śrub mocujących użyli wydaje się dość miękki i bałem się że klucz imbusowy w końcu wyfrezuje tam kółko, odłożyłem to na dzień, bo co będę po nocy się kręcił ;).

Offline pinkpixel

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #26 dnia: 16 Czerwca 2017, 06:04:47 czas Polski »
No i moja radość trwała krótko.
Silnik zaiskrzył, zadymił i zdechł :(, podczas rozcinania wzdłuż 6cm sosnowej kantówki o długości 180cm na 3cm listewki.

Aha stół wykonany jest z aluminium, ale jego wierzchnia warstwa to farba mająca chyba imitować szczotkowanie/anodowanie po kilku przesunięciach materiału po stole, farba się zdziera odsłaniając czyściutkie aluminium.

Nie zmienia to mojego (jak na razie) ogólnie pozytywnego nastawienia do tego urządzenia, przykładnica równoległa stabilna, w moim egzemplarzu tarcza praktycznie bez bicia (takiego które da się zauważyć bez dokładnych pomiarów). To co udało mi się w tym krótki czasie, jak działała przyciąć, spełniało moje wymagania (meble ogrodowe z pozostałej mi po budowie tarcicy sosnowej).

Za chwilę demontuję pilarkę i jadę do sklepu ją reklamować.

Offline Tybek

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #27 dnia: 17 Czerwca 2017, 11:44:01 czas Polski »
Daj znać jak poszła reklamacja i co Ci powiedzą.

Ja przymierzam się jednak chyba bardziej do RYOBI tej z rozsuwanym blatem. Popieram, że culaga jest lekka i już PragamtycznyPrzemek mówił, że trzeba ją docisnąć od tyłu by dobrze złapała, ale piły, o których tu mówimy są z półki z jakiej są, a i tak to będzie lepsze niż obecnie moja ręczna pilarka doczepiana do deski :-)

m_kola

  • Gość
Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #28 dnia: 17 Czerwca 2017, 17:52:48 czas Polski »
Przemek się mylił. Dobrze wyregulowana culaga w ryobi nie sprawia żadnego problemu w użytkowaniu i wszelkie kombinacje z dociekaniem, trzymaniem u myzianiem nie są potrzebne :)

Offline Tybek

Odp: Piła stołowa Scheppach HS105
« Odpowiedź #29 dnia: 17 Czerwca 2017, 23:05:46 czas Polski »
Coś tam wspominał, że ustawia się normalnie i tylko trzeba ją dociskać jedną ręką na końcu stołu, a drugą zaciskać rączkę i to tyle - nawet jeśli, by tak było to dla mnie to nie jest jakiś duży problem.

Chyba, że coś niedokładnie poskręcał lub trafił na taki model, tak jak mu się trafiło na początku i musiał wymieniać, lecz teraz ten pierwszy film jest jakoś ukryty.

Ja mimo wszystko jestem finansowo zdecydowany już na ryobie i raczej nie zmienię decyzji, czekam tylko na wypłatę na koniec czerwca i liczę na brak zmiany decyzji u mojej żony :-)