Ogrzewam dom w 100% kominkiem, drewnem bukowym przygotowanym przez firmę. Powoli dojrzewam by kupować kłody w nadleśnictwie i samemu łupać. Mam dość bycia dymanym przez firmy które chrzczą mnie na ilości jak chcą. Z 10metrów robią nawet 16

Oczywiście rozumiem pojęcia metr nasypowy, przestrzenny i takie tam

Ale do rzeczy. Machanie siekierą w moim przypadku odpada i pomyślałem o łuparce świdrowej. Mam silnik, spawarkę, tokarkę więc więc większość zrobię sam. Jedynie zamówiłbym sam świder. Ktoś z Was ma, miał do czynienia z taką łuparką?