Może działają na zasadzie "wypozyczenia stolarni " ?
Klient podpisuje kwita, że robi se na własną odpowiedzialność, itp ...
To jest odpowiedzialnosć przedsiębiorstwa na zasadzie ryzyka- pomimo swobody zawierania umów, nie można wyłączyć całkowicie odpowiedzialnosci w ten sposób... byłaby to klauzula niedozwolona, takie wyłączenie byłoby nieskuteczne, a takie postanowienie nieważne. Do tego dochodzi też odpowiedzialnosc za czyny niedozwolone (tzw. deliktowa), której wyłączyć i ograniczyć w ogóle nie można. Ustawa przewiduje tylko trzy okolicznosci wyłączające odpowiedzialnosc przedsiębiorcy, są to: siła wyższa, wyłączna wina poszkodowanego lub wyłączna wina osoby trzeciej, za którą prowadzący przedsiębiorstwo lub zakład nie ponosi odpowiedzialnosci. I tutaj są rozbieznosci interpretacyjne, ale dominuje pogląd, że prowadzący przedsiębiorstwo ponosi odpowiedzialnosc (w powyzszym znaczeniu) za wszystkie osoby, które zostały włączone w ruch przedsiębiorstwa, a są to nie tylko pracownicy, ale także osoby szkolące się, klienci itp. (i w taki sposób orzekają sądy).
Na zasadzie "wypożyczenia" musiałby to być najem lub dzierżawa zarówno lokalu jak i wyposażenia - to trudne do zorganizowania wszystko odbywa się bowiem w lokalu przedsiębiorstwa, a kwestia odpowiedzialnosci nadal obowiązuje.
Prawdopodobnie odbywa się to na zasadzie kursów/warsztatów, ale wtedy albo same mają jakies kursy albo zatrudniają osobę wykwalifikowaną która nadzoruje cały biznes i nadal ta odpowiedzialnosc istnieje, nawet rozszerzona, bo nawet za pracownika wykwalifikowanego pracodawca odpowiada (jak wyzej) chyba, że nie ponosi winy w wyborze tego pracownika (w wielkim uproszczeniu).
Nie wiem jak to wygląda w praktyce w takich stolarniach miejskich (jest ich już wiele jak się okazuje), ale kazda osoba, która ma dostęp do maszyny, czy w ogóle do narzedzi, lakierów itp. powinna przejsc szkolenie bhp (i tutaj musi byc pracownik etatowy odpowiedzialny za bhp), otrzymac odziez i wyposażenie ochronne i byc pod nadzorem.
Z pewnoscią muszą miec ubezpieczenie OC od działalnosci i NNW, ale nie wyobrazam sobie jak wysoka musi byc składka ryzyko bowiem jest ogromne.
Pomysł na biznes fajny.
Prawdopodobnie własciciele tych miejskich stolarni mają wywalone na przepisy (przynajmniej w znacznym stopniu).
Szczerze mówiąc, gdyby wszystko robić zgodnie z prawem, to nie dałoby się zrobić nic (jakie państwo takie prawo)
Ja z uwagi na zboczenie zawodowe pewnie nieco przesadzam z ostrożnoscią, ale sam nie podjąłbym się prowadzenia takiej firmy.