Hej grzechu83,
wszystko co napisane jest w wątku jest zgodne z prawdą. Nie jest to raczej problem leżący w wyrzynarce.
Podsumowując co powyżej oraz moją wiedzę i doświadczenie w cięciu wyrzynarką:
- Im sztywniejszy brzeszczot tym mniej będzie uciekał na boki. Warto więc zwrócić uwagę na jego grubość/szerokość (odległość od podparcia w kółku prowadzącym do końca zęba).
- Im lepiej dobrana wielkość zębów i ich profil do danego materiału i jego grubości tym lepsze będą efekty skrawania i mniej ciepła będzie wydzielało się podczas cięcia, dzięki czemu brzeszczot nie będzie się tak nagrzewał i wyginał.
- Gdy powyższe uwagi nie dają zadowalającego rezultatu należy zwrócić uwagę czy oprócz siły dla posuwu wyrzynarki do przodu nie przykładamy siły bocznej.
- Kolejna rzecz która może pomóc to obniżenie nieco prędkości obrotowej lub włączenie podrzynania, ew. i to i to.
Odpowiednia kombinacja wszystkich wyżej wymienionych uwag pozwoli uzyskać małe odchylenie brzeszczotu i lepszy efekt na linii cięcia. Czasem aby zachować prostopadłość płaszczyzn trzeba niestety zrezygnować z jakości powierzchni i włączyć podrzynanie, które spowoduje, że brzeszczot będzie pracował na większej powierzchni i nie będzie się tak nagrzewał i wyginał. Często wystarczy pierwsza pozycja podrzynania gdzie ruch wahadłowy nie jest jeszcze tak agresywny aby mocno wyrywać na powierzchni.
Mam nadzieję, że moje rady będą pomocne.
Pozdrawiam,
Tomek