Jak się pracuje u kogoś to się ma 40 godzinny tydzień pracy, nadgodziny odbierasz albo ci płacą więcej, urlopy, L4, urodzisz dziecko ;P - masz wolne jak się postarasz to długo - urlop wtedy się nalicza, a jak już i tak nie chcą cię w robocie bo cię dawno nie widzieli to i tak urlop muszą zapłacić, 3 miesiące wypowiedzenia - spokojnie poszukasz coś nowego. Nie interesuje cię czy firma ma zlecenia i czy ty masz co robić, może nawet lepiej żeby nie było zleceń na umowie kasę i tak muszą zapłacić. Jak jesteś dobry i chce ci się pracować to i kasę niezłą zarobisz i spokój ducha zagwarantowany. A własna działalność - kicha - od razu w zębach 1100 do zusu jeszcze nic nie zarobiłeś a już nosisz, jak policzysz że trzeba kupić sprzęt nie tani bo marketówkami daleko nie zajedziesz - ludzie widzą i zwracają uwagę nie tylko na to jak jest zrobione i czy czystość zostawiłeś po sobie, ale jakim samochodem przyjeżdżasz do roboty jakich narzędzi używasz i w jakich portkach chodzisz, czy wystawiasz faktury i czy podpisujesz umowę, jak projektujesz i prezentujesz pomysły - wiadomo komputer - programy, fajnie byłoby mieć stronę i chwalić się tym co się wydłubało - kolejne koszty, nie mówię o telefonach paliwie, lokalu, bo przy zakupie jakiejkolwiek profesjonalnej formatówki nawet używanej to pikuś. Dopóki działasz sam to jeszcze spoko ale nie daj Boże zatrudnij kogoś - kolejne urzędy włażą na grzbiet - pierwszy PIP i ZUS, I zaczyna się - począwszy od badań lekarskich i szkoleń BHP, stanowiskowych i w ogóle takich przygotowujących do pracy i poszerzających umiejętności pracownika - na pomieszczeniu socjalnym kończąc. Płacisz za niego zus i podatek pilnujesz żeby wykorzystał w terminie urlop i nie przekroczył w roku 150 nadgodzin, pilnujesz żeby w porę na badania poszedł /w Polsce to jak nie przymierzając niepełnosprawnego za rączkę prowadzić/ najlepiej skorzystaj z usług BHPowca bo sam możesz nie ogarnąć - i po co kary płacić. W sumie to chyba wolałbym zapłacić pracownikowi 100% niech se radzi z ubezpieczeniami i podatkiem. Dodam, że zwykle pracodawca będzie miał mniejszą emeryturę niż pracownik choć ZUS 2 x większy płaci. Zamiast szukać zleceń i skupić się na pracy latasz jak osioł po urzędach, a wiadomo że żeby ludzie pracowali dobrze musisz pracować przynajmniej tyle co oni lub więcej, pomijam kwestie finansowe, więc może biuro księgowe albo księgowa na jakiś etat - kolejne koszty itd itd. Ot moje uwagi.
A teraz bijcie...

Dodam że od 15 lat prowadzę działalność a od 11 zatrudniam ludzi, zawsze na umowę o pracę i zawsze zasady o których napisałem są u nas obecne.