Robię dla kolegi "listewki" do okien.
Orginały zniszczyli mistrze, którzy taras mu robili. Okno jest bezpośrednio pod tarasem. Chłopaki robiąc taras dosyć swobodnie lali jakąś (nie jestem w stanie ustalić, co to było) chemię, która spłynęła z tarasu po ścianie i oknie ....

Oczyściłem listewki ze starej farby - drewna, to dąb.
Pomacałem

dłutkiem zniszczone fragmenty i w zdecydowanej większości drewno ( poza przebarwieniami ) jest w miarę w dobrym stanie.
Listwy były zamocowane do okna za pomocą wkrętów "od środka" i w miejscach, gdzie te wkręty były drewno jest w najgorszym stanie.
Dorobiłem listewki ale z sosny, bo tylko to miałem pod ręką.
Ale zastanawiam się nad ponownym założeniem starych.
Wczoraj je podkładem pomalowałem i całkiem ładnie zakryło.
Resztę zaszpachluję i znów podkład.
Tylko ....
Co o tym myślicie ?
Co tu się zadziało z drewnem ?
Czy nadaję się do dalszego użytku ?
Czy zniszczenia nie będą postępować ?
Poniżej fotki poglądowe