Witam
Ostatnio pracuję tylko przy nogach:
- dopasowałem okładziny zewnętrzne,
- dokręciłem na gotowo metalowe okucia - po 10 śrub M6 na przelot do każdego okucia, w okładzinie zewnętrznej wywierciłem gniazda pod nakrętki,
- przy pomocy zaimprowizowanego przyrządu wyznaczyłem linie przycięcia nóg ( na razie z 2 cm zapasem), przyciąłem je za pomocą zagłebiarki,
- przykręciłem obie nogi do tymczasowego blatu roboczego ( z uwagi na ciężar tylko środkowe części, bez okładzin zewnętrznych)
- to "coś"już stoi

Teraz mogę odmierzyć stężenie poprzeczne, które zamierzam zamontować w miejscu mijania się dłuższych nóg, Ma o na celu usztywnienie konstrukcji.
Sporo jest "zabawy" przy takiej przestrzennej konstrukcji: klinowate nogi połączone pod rozwartym kątem, przesunięte względem siebie i nachylone do płaszczyzny blatu pod kątem 83 stopni.