21 Czerwca 2026, 15:20:57 czas Polski

Autor Wątek: Słuchawki dla miernego melomana.  (Przeczytany 5011 razy)

Offline leśny człowiek

Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #15 dnia: 26 Października 2016, 08:32:52 czas Polski »
Kurcze Hycel, taki fajny wątek zacząłeś, a już zepsułeś go na samym początku ;):
Kwota jaką mogę wydać to 600 pln
Też szukam słuchawek nausznych, bo od urodzenia dzieci mój sprzęt stoi prawie nieużywany. Niestety mój górny pułap to 100 zł, jak ostatnio wspomniałem żonie o potrzebie wymiany gramofonu i kupnie takiego za ok. 1000 zł, to prawie latały za mną analogi. O słuchawkach wolę nie wspominać :-X

Klo

  • Gość
Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #16 dnia: 26 Października 2016, 08:53:28 czas Polski »
Co wy macie z tymi żonami? ??? ;D

kerry

  • Gość
Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #17 dnia: 26 Października 2016, 09:05:41 czas Polski »
Co wy macie z tymi żonami?
Po prostu je mamy...:)

Offline morosoph

Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #18 dnia: 26 Października 2016, 09:35:55 czas Polski »
Tzn. kto je stosuje jak "wzorzec" porównawczy ?

Nie chce mi się szukać artykułów w necie gdzie są użyte jako odnośniki, z tego co pamiętam PC lab stosowało je przy testach, a to tylko jeden przykład. Sporo recenzji polskich po wpisaniu w googla, które jednogłośnie potwierdzają zaskakującą jakość tychże słuchawek,
co przy kwocie ok 200pln stawia je w bardzo mocnej rywalizacji z legendami high endu i nie jest to gołosłowne. Nie będę z nikim walczył na słowa. Tyle, że będąc również miernym melomanem, mając takie źródła dźwięku jakie mam sprawiają mi one ogromną radość z muzyki. Ci co chcą przepłacać za niuansiki /jeśli je w ogóle usłyszą/ niech płacą. Za różnicę w cenie można mieć fajny strug lub dłutka :)

Offline Yar0

Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #19 dnia: 26 Października 2016, 09:41:33 czas Polski »
Ja posiadam starszy model Beyerdynamic DT931. Bardzo polecam. Opinii w sieci wiele, nie będę się rozpisywał  ;D Do kupienia tylko w używce ale warto. Dekade temu bawiłem się w audiofilstwo i pamiętam, że dźwięk Beyerów zdecydowanie przypadł mi bardziej do gustu od np Sennheiser HD600 czy AKG modelu nie pamiętam.
« Ostatnia zmiana: 26 Października 2016, 09:46:03 czas Polski wysłana przez Yar0 »

Offline Henry

Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #20 dnia: 26 Października 2016, 09:50:47 czas Polski »
Kobiety tak mają - jak swojej powiedziałem ostatnio że muszę kupić kolejny aparat foto (owszem mam dużo, ale używam tylko trzech, a potrzebowałem czwartego) to też krzywo na mnie spojrzała.

Ja mam Sennheisery HD 477 - dawno temu kupione, lubię je bo są lekkie i otwarte (co jest wadą i zaletą, ale dla mnie jednak bardziej zaletą). Ale myślałem żeby kupić też zamknięte no bo w pociągu otwarte słabo się sprawdzają. Skończyłem na jakichś pchełkach sony bo w pociągu i tak nie ma co liczyć na hi-fi, to już wolę żeby były kieszonkowe.

obas

  • Gość
Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #21 dnia: 26 Października 2016, 18:13:25 czas Polski »
hycel a ja proponuję Shure SRH 240. Od rocka do Bacha, sam słucham bardzo wielu rodzajów muzyki, tylko w odwróconej kolejności, u mnie muzyka na Bachu się zaczyna.

W porównaniu do Creative Aurvana Live są zdecydowanie lepsze i bardziej uniwersalne do wszystkich rodzajów muzyki. Jeśli miałbym przyczepić się do czegoś to trochę za słaby bas, ale mi to zupełnie nie przeszkadza, bo nie lubię za dużo niskich tonów. Wolę kiedy są precyzyjne i tak jest w tych słuchawkach. Ale jak szukasz takich, które niskich mają dużo, to nie te

budżet około 220zł. Jeśli chcesz to możesz poszukać Shure SRH 440, ale ich nie miałem, więc się nie wypowiem.

Offline hycel

Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #22 dnia: 26 Października 2016, 19:27:42 czas Polski »
Witam wszystkich bardzo serdecznie .
  Dziękuję za zainteresowanie,za dobre rady i ciekawe wpisy.
Dziś wczesnym popołudniem rozpocząłem wojaże po sklepach
 dla miernych melomanów. Z założenie postanowiłem się nie
kierować marką ,ceną czy wyglądem .Najważniejszym elementem
miało być brzmienie .Chciałem ,aby bas lekko stonowany,a wysokie
dżwięki nie były ,,zapiaszczone". Wziąłem ze sobą płytkę i wszystkie słuchawki
przesłuchiwałem na tym samym utworze i na taj samej frazie .
W sumie przesłuchałem około 25 słuchawek w cenie od 299 pln do
2200 pln .Zakupy te zajęły mi wiele godzin i nie było to łatwe .
Nie byłem świadom ,ze pomiędzy słuchawkami mogą być takie
różnice . Reasumując wybór mój padł na Audio-technica,ATH-AD500X.
 Z zakupu jestem bardzo zadowolony ,jest to co chciałem.
   Pozdrawiam.

mily68

  • Gość
Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #23 dnia: 26 Października 2016, 22:02:42 czas Polski »
Yaro też mam te Bayer'y :) Dla mnie nieco zbyt konturowe. Używam ich głównie do edycji dźwięku.

obas

  • Gość
Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #24 dnia: 27 Października 2016, 00:08:33 czas Polski »
Jeśli wybrałeś te, które Ci sie najbardziej poodbały po odsłuchach, tym lepiej dla Ciebie. To jest zawsze najlepsza forma wyboru sprzętu grającego. Dlatego gratuluję wyboru i życzę przyjemnego odbioru. Polecam zacząć słuchanie od Bacha. Na przykład kantat. Wszystkich :P

mily68

  • Gość
Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #25 dnia: 27 Października 2016, 00:34:22 czas Polski »
Edit: moje to Beyerdynamic DT990PRO...
Jako wykształcony muzyk i pedagog uczący gry na instrumentach do tej pory nie mogę zrozumieć ponadprzeciętnych zachwytów nad Bachem (Janem Sebastianem rzecz jasna). Owszem, był wielkim nowatorem i jego dzieła to kamienie milowe muzyki ale i przed nim i po nim takich nowatorów wyznaczających nowe kierunki było wielu. Dla mnie J. S. Bach był przede wszystkim genialnym jak na swoją epokę improwizatorem. Jego kunszt w tej dziedzinie porównałbym do największych pianistów jazzowych. Osobiście wolę Haendla :)
Ja z baroku ze swej strony polecam mistrza violi da gamba o nazwisku Marin Marais.

Offline krzyś48

Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #26 dnia: 27 Października 2016, 09:19:12 czas Polski »
nie mogę zrozumieć ponadprzeciętnych zachwytów nad Bachem
W moim rozumowaniu,są gusta wyuczone,no i takie dla których ta muzyka jest balsamem dla ucha.
Czasami człowiek słucha,i nie słyszy,tego co kogoś rajcuje(a według innych powinno).Ja osobiście mogę pokochać jakiś utwór za parę dźwięków,które działają na mnie np.pobudzająco i wprowadzają w dobry humor,nastrój,relaksują(zależy od dnia,pory itp)
Czyli krótko,nie przepadam za salami,oliwkami-choć mam kolegę który to uwielbia.Po prostu moje kubki smakowe są inne i ich to nie rajcuje,i nie wiem czy mogę takie porównanie użyć co do muzyki ???
Co by było jak by nam wszystko to samo smakowało,podobało,itd. ???
Nuda ;)



Offline jasiop

Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #27 dnia: 27 Października 2016, 12:20:02 czas Polski »
---Tzn. kto je stosuje jak "wzorzec" porównawczy ?--

Nie chce mi się szukać artykułów w necie gdzie są użyte jako odnośniki, z tego co pamiętam PC lab stosowało je przy testach, a to tylko jeden przykład...
PC Lab - to dużo tłumaczy ;-)
Jasio P - Rzeszów

Offline morosoph

Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #28 dnia: 27 Października 2016, 21:12:33 czas Polski »
Jasio! Już odpuść :). To nie derby regionalne. Hycel już wybrał i chyba po temacie, życzę Wam miłych dreszczyków przy odsłuchu.

mily68

  • Gość
Odp: Słuchawki dla miernego melomana.
« Odpowiedź #29 dnia: 27 Października 2016, 22:49:47 czas Polski »
Krzyśku oczywiście masz całkowitą rację. Nie neguję czyichś zachwytów nad Bachem - po prostu mnie nie porywa w takim stopniu jak innych więc JA tego nie rozumiem. W muzyce rajcują mnie takie emocje których ja u Bacha mało znajduję, mnie Bach po prostu w większości nudzi. Nie sposób jednak odmówić mu zasług.