Kiedyś wspominałem o moim rozwiązaniu do Scheppacha na paski do szlifowania i po kilku godzinach łącznej jazdy mogę pochwalić w 100%. Paski wyciąłem z gąsienicy czołgowej 533 mm długości. Po rozcięciu na dwie części wychodzą dwa pasy 266 mm, z których wycinam właściwe paski. Z jednej gąsienicy 75 mm szer. można wyciąć np 20 pasków 7 mm. Gąsienice z reguły mają bez porównania lepszy podkład i paski są super wytrzymałe mechanicznie. Mogę polecić śmiało to rozwiązanie. Paski są trwałe - dwustronne - uzyskujemy cztery pola robocze, a wymiana wręcz błyskawiczna. Inna sprawa, że zaczyna świrować wyłącznik w wyrzynarce. Już drugi raz nie mogę jej włączyć. Za pierwszym razem samo się naprawiło, pochodziła jakiś czas i znowu to samo

. Boję się troszkę rozbierać, bo może być pierdoła, ale mogą w przyszłości dopatrzyć się grzebania w serwisie, więc chyba wysyłka.