27 Kwietnia 2026, 04:28:17 czas Polski

Autor Wątek: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)  (Przeczytany 45634 razy)

meridox

  • Gość
Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #180 dnia: 10 Stycznia 2018, 20:45:16 czas Polski »
to podrożmy temat brzeszczotów ;) Zamówiłem sobie pipety do przechowywania brzeszczotów ( niestety szklane) więc trzeba będzie uważać żeby się nie potłukły, no i chce teraz dla nich zrobić jakiś stojak , mam dwie opcje, jeden szybki prosty czyli klocek z ponawiercanymi otworami w których będą stały pipety a drugi w takiej formie jak na poniższym filmiku 


Ale może Wy macie jakieś fajne patenty i rozwiązania ? dajcie jakiegoś pomysła na realizacje :)

m_kola

  • Gość
Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #181 dnia: 10 Stycznia 2018, 20:49:47 czas Polski »
Pytanie czy w takiej szufladce pod wyrzynarką to szklane nie będą grały?

Offline morosoph

Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #182 dnia: 10 Stycznia 2018, 21:08:50 czas Polski »
Mam dwa rodzaje Pegas-ów. Pisałem o nich w listopadzie i: brzeszczoty spiralne tną tak sobie i strzępią, ale nie mam żadnego odniesienia do innych spiralnych. Natomiast te bodajże MGT rewelka - czyściutko i mega zwinne. Testowałem na sklejkach 18, drewnie bukowym 25 mm i MDF 28 mm. W klocku bukowym 50 mm już miałem problemy z pionizacją cięcia i zwrotnością, ale być może to mój brak doświadczenia.

meridox

  • Gość
Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #183 dnia: 10 Stycznia 2018, 22:05:17 czas Polski »
pewnie będą grały ale zrobiłbym tak że nie stykały się i w jakieś gąbce/piance  w rowkach by były żeby się nie stykać i nie grać, plusem było by dociążenie wyrzynarki, cięższa stała by stabilniej i tak by nie drżała

Nożyk

  • Gość
Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #184 dnia: 10 Stycznia 2018, 22:29:19 czas Polski »
Klej w szpreju + kawałek zamszu fałszu, halki, koronkowe stringi i już nie będą grały  ;)

meridox

  • Gość
Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #185 dnia: 17 Stycznia 2018, 09:45:10 czas Polski »
dziś byłem w LM i na półce stoi proxon dsh za 899 zł :)

Offline oliwierwood

Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #186 dnia: 02 Lutego 2018, 19:56:18 czas Polski »
Witam,
obiecywałem w grudniu że pochwale się moim sposobem na szlifowanie powierzchni bocznej jak i środków (tzw ażurów).
poniżej wrzucę dwa moje podstawowe narzędzia.
Do szlifowania powierzchni w środku np literka O, używam starej piły włosowej z dorobionymi prowizorycznymi mocowaniami. Montuje do nich papier ścierny 150 o długości około 135mmx30mm zagięty w pół. montuje w dolnym mocowaniu przekładam mp przez litere i montuje w górnym, potem naciąg i można szlifować. Super sprawa a przedewszystkim TANIA, nie potrzeba specjalnych mocowań co trochę kosztują. Papier się nie zrywa a jest dość elastyczny by ładnie wszędzie doszedł. poniżej foto (oczywiście przyjdzie moment że albo się zużyje albo poprostu pęknie ale robotę zrobi :)

Offline oliwierwood

Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #187 dnia: 02 Lutego 2018, 20:00:41 czas Polski »
drugi sposób na powierzchnie zewnętrzne ale boczne jest własnej konstrukcji szlifierka taśmowa na pasek o szerokości max 2cm można śmiało montować węższe. Oczywiście ciężko dostać tak wąskie dlatego kupuje gotowe sklejone na odpowiednią długość a potem rozcinam w połowie nożykiem i tak z paska o szerokości 4cm mam dwa o wymiarach 2 cm szerokości :)

meridox

  • Gość
Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #188 dnia: 08 Lutego 2018, 21:18:19 czas Polski »
no to podstawkę z szufladką na brzeszczoty zrobiłem :)
żeby nie zaśmiecać tutaj więcej zdjęć i informacji w moim wątku :)  http://forum.domidrewno.pl/hyde-park-did/moj-garaz/new/#new

meridox

  • Gość
Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #189 dnia: 09 Lutego 2018, 10:29:46 czas Polski »
nie zrobione na wyrzynarce ale jej wyposażenie dodatkowe ;)  cz. I
&feature=youtu.be

meridox

  • Gość
Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #190 dnia: 10 Lutego 2018, 16:23:01 czas Polski »
jest i druga część

Offline MarekET

Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #191 dnia: 22 Lutego 2018, 18:05:44 czas Polski »
Witam .

Po jakimś tam czasie nic nie robienia na włosówce postanowiłem trochę sobie potrenować cięcie na niej .

Mam kilka ciekawych pomysłów które wymagać będą wprawy w cięciu krzywych linii a dodatkowo pod dużymi kątami , niektórym wystarczy głębokie wlanie solidnej wysoko oktanowej sety w czeluście organizmu aby ciąć krzywo ale jako abstynent muszę niestety tę umiejętność , czyli cięcia po krzywej i w przechyle , dopiero nabyć i się wprawić w takim cięciu .

A więc wymyśliłem sobie wzór czegoś co przypomina prostokątną miskę o dosyć finezyjnie zakrzywionych bokach , o rozmiarach 23cm/13,5cm , a wycięta ta miska została z deski świerkowej co oryginalnie miał grubość 19mm ale że była łódkowata to po wyrównaniu zostało 13mm , kąt cięcia 35st od pionu . Z grubości deski wynikł też ten prawie maksymalny kąt cięcia , chodzi tu o fakt taki aby warstwy jakie powstaną w miarę dobrze później do siebie pasowały , czyli dół jednej z warstw musi pasować do górnej płaszczyzny kolejnej warstwy , wzór jaki zrobiłem nie był zbyt staranny ale nie było moim zamiarem aby to super dokładnie wyszło bardziej mnie interesowało jak się to będzie ciąć przy bardziej skomplikowanych kształtach po bokach plus duży kąt cięcia . Ale i tak mam zamiar ową miskę posklejać a po dopracowaniu nie będzie źle wyglądać .

Jak widać na zdjęciach wyszła dosyć ciekawa w kształcie konstrukcja . Dalej dokładniej opisze na jakie trudności trafiłem przy takim cięciu i jak sobie z nimi dałem radę zawsze się to komuś może przydać .
« Ostatnia zmiana: 22 Lutego 2018, 18:09:29 czas Polski wysłana przez MarekET »

Offline MarekET

Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #192 dnia: 22 Lutego 2018, 21:25:49 czas Polski »
Jak i napisałem tak i czynię czyli trochę szczegółów na temat kłopotów przy cięciu .

Największy problem to jak zawsze dobór brzeszczota .
Pierwszą próbę zrobiłem na trochę grubszej desce bo 19mm ale za to pod większym kątem bo maksimum ile da się zrobić na wyrzynarce czyli 45st .
Z tego powodu że cięcie miało być pod dużym kątem wolałem użyć do tej roboty brzeszczot z tych najgrubszych czyli oznakowanych jako "12" najpierw padło na brzeszczot Niqua Tempo Record Blue [ o ile nazwy nie pokręciłem ] , ten brzeszczot ma zęby ustawione w pary i każda z par ma dosyć duży odstęp między sobą , przeznaczony jest do cięcia twardego i grubego drewna [ widać te zęby na zdjęciu ] . Cięcie szło dosyć dobrze na dłuższym boku ale poległem na narożniku za cholerę nie szło skręcić brzeszczota na tyle mocno żeby przejść dalej na węższy bok , brzeszczot tego typu jest zbyt szeroki i nie da się nim wykonywać ostrych skrętów tym bardziej że to jest cięcie pod sporym kątem .

Skoro nie szło tym szerokim brzeszczotem ciąć to postanowiłem sprawdzić jak mi pójdzie cięcie brzeszczotem spiralnym .
I tu powiem szło niby fajnie ale jak zobaczyłem efekt tego cięcia to się trochę przeraziłem brzeszczot z tego powodu że ma nieograniczone cięcie co do kierunku też poszedł sobie gdzie chciał dodatkowo krawędź cięcia była mocno pogryziona , Więc i ten brzeszczot się nie sprawdził .

Kolejny wybór i to jak się okazało słuszny był brzeszczot Niqua Speed rozmiar 12 , można powiedzieć solidny brzeszczot do zadań specjalnych mimo że w największym rozmiarze to da się nim robić skomplikowane cięcia , ale i tu były małe problemy .
Na węższym boku zrobiłem na środku taki szpic i przejście przez to dalej okazało się sporym problemem , sprawdziłem nawet nawet brzeszczot tego samego typu ale w mniejszym rozmiarze chyba to był 3 lub 5 , też brzeszczot nie potrafił przejść tego szpica dalej znaczy się niby przechodził ale wchodził większym łukiem a nie o to mi chodziło . Pomogło dopiero wykonanie dodatkowych otworów [średnicy 2mm] w tych najbardziej szpiczastych miejscach na węższych bokach plus dodatkowo małe nacięcia spiralnym brzeszczotem zaznaczyłem te miejsca na czerwono na obrazku ze wzorem , dodatkowo zrobiłem otwory na dłuższych w tych lekko szpiczastych miejscach na środku pomogło to szczególnie w tych dwóch ostatnich warstwach , bo im mniejszy wzór to tym większy problem był z wykonywaniem przejścia przy tych szpiczastych miejscach nawet na tym dłuższym boku .

Marek .
« Ostatnia zmiana: 22 Lutego 2018, 21:31:20 czas Polski wysłana przez MarekET »

meridox

  • Gość
Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #193 dnia: 23 Lutego 2018, 00:22:35 czas Polski »
taka miska była jednym z kilku powodów dlaczego chciałem nabyć włosówkę i kiedyś nadejdzie ten dzień :) czekam z niecierpliwością na finał :)

Offline MarekET

Odp: praca na piłach włosowych. Bieżące roboty :)
« Odpowiedź #194 dnia: 23 Lutego 2018, 16:35:51 czas Polski »
Temat ogólny to "bieżące robot" na piłach włosowych ale ja sobie pozwolę wrzucić to moje pierwsze miski jakie robiłem jeszcze na oryginalnej wyrzynarce DEDRA 7762 zanim ją zacząłem przerabiać , na dziś owe miski już są wykończone i każda zabezpieczona pięcioma warstwami lakierobeljcy firmy Altax .
Większa miska była pokryta dwoma warstwami lakierobejcy o kolorze "dąb" i trzema warstwami w kolorze "sosna" , mniejsze miski pokryłem dwiema warstwami w kolorze "dąb" , jedną warstwą "tik" i dwiema w kolorze "sosna" .

Jak widać na zdjęciach po dobrym oszlifowaniu i pokryciu lakierobeljcą trudno dostrzec poszczególne warstwy z jakich te miski były klejone .
Większa miska była cięta pod kątem 78st czyli 12st od pionu ścianki były chyba trochę za cienkie bo tylko 6 mm minus to co wygryzły brzeszczoty bo poszło ich kilka , nie uwzględniłem jeszcze faktu że to będzie szlifowane tak że w środku już się bałem wszystko dokładnie wygładzić aby nie zrobić dziur .
Mniejsze miski ciąłem pod kątem 75st czyli 15 st od piony tu ścianki już zrobiłem grubsze bo 10mm więc bez obawy szlifowałem i od środka i z zewnątrz , chociaż szło to jeszcze zrobić lepiej niż jest bo w kilku miejscach zostały ślady po wiertle .
Wszystkie miski były cięte z deski o grubości około 2cm .

Myślę że tym postem z pracą nie będącą bieżącą zbyt mocno nie podpadłem :)))

A ta nowa miska na dziś się skleja tak że najpewniej jutro się trochę pobawię z nią i spróbuję oszlifować . Mam też pomysł jak ją lepiej wykończyć ale to pokażę jak się uda całość zrobić wedle pomysłu .

Marek .
« Ostatnia zmiana: 23 Lutego 2018, 16:45:54 czas Polski wysłana przez MarekET »