Cześć wszystkim.
W końcu zdecydowałem zalogować się na forum i napisać o swoim problemie, chociaż zdaje mi się, że szukałem juz wszędzie.
Otóż kupiłem około 2 tyg. temu swoje pierwsze dłuta Narex'a. Sugerowałem się przełożeniem cena/jakość.

I tym oczywiście, że jestem amatorem (nie chcę przesadzać na razie).
Sprawa wygląda tak: mam kamień japoński syntetyczny 1000/3000. Ostrzę ręcznie żeby się wprawiać, chcę unikać wszelkich prowadników itd., chcę wyrobić sobie rękę. Jak na razie wydaje mi się, że idzie mi całkiem dobrze, nie zadzieram kamienia, dłuta udaje mi się naostrzyć tak, że golą włosy (jak na tych wszystkich filmach poradnikach

I tu pojawił się mały problem. Pracuję w sośnie, więc wydaje mi się, że nie powinno być problemów ale zauważyłem, że dłuta (przetestowałem kilka) dość szybko się tępią. Wystarczy, że zrobię kilka czopów i juz czuję wyraźną różnicę, chociaż to dłuto, którym najwięcej pracuję wydaje mi się z każdym ostrzeniem trzymać ostrość coraz lepiej. To była pierwsza sprawa. Druga jest taka. Po pracy zauważyłem, że dłuta są lekko wyszczerbione na końcach, po ostrzeniu wszystko jest gładkie. W tym dłucie, które używam najczęściej przy samej końcówce ostrza jest minimalny odłamek. Po prostu ostrze się uszczerbiło. Nie znam przyczyny dlatego piszę.
Jestem początkujący i są to dla mnie sprawy istotne. Będę wdzięczny za odpowiedź.
P.S Jak często ostrzycie dłuta, noże strugów podczas pracy?