Witam, potrzebuję pilarke do mojej "kanciapy", będzie ona służyć do cięcia sklejki, płyty meblowej 18mm, i pewnie trafią się czasem jakieś deski kantówki

mam już stół 150 cm x 100 cm zrobiony z profila stalowego i sklejki antypoślizgowej z tym że do góry jest śliska strona.
[smg id=2116]
[smg id=2117]
[smg id=2118]
No i własnie co dalej, pierwszy pomysł bym z youtuba gdzie widziałem pilarki ręczne przykręcone od spodu i już nawet swoją przykręciłem ale ma spory luz na tarczy

i plan upadł. Następnie wygrzebałem jakieś stare pilarki bez luzy ale zaadaptowanie ich było możliwe ale czasochłonne,
[smg id=2119]
więc Bogu

pomyślał o pilarce stołowej np. Ryobi rts 1800 odkręcić blat i przykręcić pod mój. Teraz pytanie nast.
1. czy to dobry pomysł mógłbym robić sam jakiś silnik, opuszcznie piły ale czasu mało
2. jaką pilarkę wybrać, jutro jadę do Casto i Leroy pooglądać i ew wybrać, powiedzmy że budżet sięga MLT100 (którą dzisiaj oglądałem w sklepie) ale wolał bym mniej wydać bo za resztę można coś jeszcze kupić innego a to będzie tylko wisieć pod, także z blatu Makity mi nici, są jeszcze inne ale to zobacze na miejscu w markecie, wiem że do Ryobi są chociaż części w razie "W".
Oprócz pilarki stół będzie używany jeszcze do frezarki GW i jako powierzchnia robocza np. do skręcanie mebli i inny prac

Oglądałem recenzje kolegi Pragmatyczny Przemek i trochę mnie do mniej przekonał ale nie wiem jak tam z luzami na wrzecionie i czy nie zmienia kąta czy opuszczaniu i podnoszeniu a opuszczana będzie często, czytałem o mlt100 ale nie doczytałem się info na temat zmiany kąta przy opuszczaniu. Jest jeszcze SCHEPPACH i MACALLISTER ale nie wiem o nich nic.
Proszę o Waszą rade, opinię, pomoc w temacie.
Pozdrawiam Bogu
