Na co popyt... Według mnie źle sformułowane pytanie. To tak jakby chcieć zarabiać na ludziach z całego świata. Gdzie się nie pojedzie z wyrobem - tam się sprzeda. Jest to do osiągnięcia, lecz trzeba mieć mnóstwo kasy na patent, reklamę, sztab ludzi, itd., itd.,
Wracając więc na "ziemię". Może zamiast wklejać kolejny cytat z hasłem że czekam na "info", to napiszę jak ja to widzę

1. Mieć pieniądze na zainwestowanie: sprzęt, materiał, reklama, opłaty, itd.
2. Znaleźć grupę docelową nabywców i w nich wpasowywać się z produktem, albo wymyślić produkt i szukać docelowej grupy odbiorców
3. Opracować plan działania z realizacją. Czasem może się okazać że wykonanie komponentów wyjdzie taniej u kogoś, niż samemu się z tym bawić
4. itp., itd.
TRZEBA PO PROSTU ZROBIĆ BIZNES PLAN. (Caps ma podkreślić wagę tego zdania.)

Nikt nie "odda" pomysłu na zarobek.
Co do szachów ogrodowych natomiast - odradzam. Może jedynie obiekty użyteczności publicznej były by skuszone na taką instalację u siebie. Wątpię by zwykły obywatel wydzielił na podwórku plac o wymiarach np. 5x5m po to tylko by stały tam szachy. I weź to jeszcze chowaj na zimę

Już prędzej widzę takie figury nadmuchiwane. Zawsze w ferworze walki można by taką wierzą zdzielić przeciwnika po głowie
