I proszę mniej agresywnie bo nie ma powodu.
Nie jestem agresywny, ale są tu osoby, które wytykają mi słowne błędy, podczas kiedy same doradzają głupoty.
Kiedy czytam, jak osoba doradza, żeby kolega spiął sobie kilka przedłużaczy/rozgałęziaczy a potem wsiada na mnie, że się nie znam albo kiedy czytam, że posługuję się nieaktualnymi sformułowaniami z jednoczesnym pouczeniem mnie, że nie ma przewodów "faza" "zero" "uziemienie" tylko N PE I PEN to ręce opadają, bo sam myli przewody ochronne PE, ochronno-neutralne PEN, neutralne N, i fazowe L (a o ostatnich w ogóle nie wspomina).
Podobnie, jak czytam, że powinienem dostać bana za to, że odpowiadam (trzymając się tematu) na forum o drewnie na wątek o elektryce .... gdzie logika? W takim razie wszyscy powinni dostać bany, czyż nie?
Sorry, ale można się zdenerwować.