Trzy razy zamawiałem towar z zagranicy - dwa razy ze Stanów i raz z Chin, nie było problemu. Śmieszne, że bliscy sąsiedzi mają z tym większy kłopot, z drugiej strony po przeczytaniu wątku i dowiedzeniu się, że chodzi o sprawy prawne i piep.enie się z papierami, w pełni rozumiem decyzję. Jeśli mogę wysłać komuś z daleka i bawić się przy tym z dodatkowymi rzeczami, albo zaczekać i wysłać bez komplikacji "swojemu", wybiorę to drugie. Z wygody, po prostu.