A ja szukał bym używki CS50 albo CS70 Festoola, moją też ustrzeliłem na Alledrogo i strzał w 10. Powód jest prosty - z małej maszyny w razie potrzeby można zrobić dużą. Druga opcja to montowanie zagłębiarki pod blatem + szyna dodatkowo. Wtedy masz 2 w 1. Kilka dni temu spędziłem sporo czasu na dworze, na rozcinaniu płyty, sam. Po co targać formatki do warsztatu, jak można bez wysiłku, bardzo dokładnie porozcinać na leżąco? Sam bym nawet nie uniósł takich płyt. Myślcie też o rozwoju - czyli o tym, żeby w razie potrzeby można było tą maszynę ulepszyć (a nie zakup na tą, określoną chwilę). Żeby nie być gołosłowny - ja moją pilarkę kompletowałem 2 lata.