witam,
mam trudności z dobraniem odpowiedniego potraktowania swojej twórczości. pracuje głównie w dębie, grabie, wiązie, niedługo pod piłe poleci lipa i olcha. mebelki wycinane nie z desek a z całych kawałków, no i co by tu użyć na wierzch by nie zepsuć efektu? lakier odpada, pokost lniany daje lekko lepką powierzchnie, na politure to to za mało gładkie, może jakiś wosk? parafina? może lakier do łodzi?
jeden z przykładów mojej pracy-ze starego wiązu-pokostowany 2 razy, czeka na jakąś warstwę końcową
no i pytanie czy zabezpieczenie powierzchni bardzo zmienia kolor drzewa bo akurat grabine bym chętnie zachował na biało