17 Maja 2026, 15:00:29 czas Polski

Autor Wątek: Hebel restaurować czy nie?  (Przeczytany 7998 razy)

Offline na_forum

Hebel restaurować czy nie?
« dnia: 24 Listopada 2016, 20:34:16 czas Polski »
Witam, może kiedyś się pochwalę swoją dłubaniną, ale teraz mam dylemat można by powiedzieć moralny:
Dorwałem gładzik/spust (zdjęcia w załączniku) i się zastanawiam czy go odrestaurowywać. Zeszlifować, naolejować itp.
Zamierzam go używać, jest w stanie dobrym i naprawdę mnie kusi by go odnowić.
Jakieś porady?

Offline Rafalski

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Listopada 2016, 22:56:18 czas Polski »
A w jakim stanie jest żelazko? Bo tak na tym jednym zdjęciu wydaje się być już baaaardzo krótkie. Jeżeli tak nie jest, a i lustro nie zardzewiałe to bym powiedział żeby używać. Całą akcję ograniczyłbym jednak do przetarcia drewna i zplanowania stopy. Nie szlifowałbym całej powierzchni.
Wstaw proszę zdjęcia żelazka.

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Listopada 2016, 06:24:28 czas Polski »
A w jakim stanie jest żelazko? Bo tak na tym jednym zdjęciu wydaje się być już baaaardzo krótkie. Jeżeli tak nie jest, a i lustro nie zardzewiałe to bym powiedział żeby używać. Całą akcję ograniczyłbym jednak do przetarcia drewna i zplanowania stopy. Nie szlifowałbym całej powierzchni.
Wstaw proszę zdjęcia żelazka.

Postaram się wieczorem.
Z ostrzeniem lub ewentualnie zakupem nowego ostrza nie ma u mnie problemu.
Głównie męczę się pomiędzy chęcią całkowitego odnowienia, a zostawienia jak jest by nie stracił swojego uroku.
BTW jakąś konkretną metodę na splanowanie polecasz? Bo mam (i używam) tarczę 30cm (na papier) w Dyma 8.
Nie jest to wprawdzie taśmówka ale...

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Listopada 2016, 19:37:29 czas Polski »
Zdjęcia ostrza. widać, że swoje przeszło.
I nadal pytam: restaurować czy nie? Gdybym miał np: hełm z drugiej wojny światowej, to po restauracji byłby mniej warty (nie tylko finansowo) niż przed renowacją.

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Listopada 2016, 20:36:36 czas Polski »
Skąd masz ten strug?  Jeżeli po dziadku / ojcu,  to nie ruszalbym bo sentyment i w takim stanie więcej wart dla spadkobiercy.  Jeżeli kupiłeś gdzieś za 10 złotych to restauruj.  Zawsze się czegoś nowego nauczysz

Offline Rafalski

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #5 dnia: 25 Listopada 2016, 22:51:13 czas Polski »
Moim zdaniem, to zabiegi powinny się ograniczać do tego, co już napisałem. Przeczyścić, usunąć te czarny plamy (cyklina) i przygotować stopę.
Stan stopy najpierw radzę sprawdzić czymś z wąską i bardzo prostą krawędzią. Ewentualnie wystarczy troszkę potraktować innym strugiem.
Na taką szlifierkę z okrągłym talerzem to ja bym tego struga nie brał. To już bardziej do stolarza na długą taśmę go zabrać. Tylko przy tym uważać, aby nie zebrać za dużo materiału.
Co do żelazka to może być kłopot. Z moich obserwacji wiem, że hartowana część może niekiedy kończyć się  sporo przed tym podłużnym otworem i wtedy nici z ostrzenia.
Niektóre stare żelazka miały nakładkę z twardej stali na miększym podłożu. Ta nakładka też nie zawsze  sięgała aż do tego otworu. Na moim zdjęciu widać tą granice między twardą nakładką, a miękką resztą.
Tak apropos noży z tą nakładką (w niemczech nazywane żelazkami laminowanymi), mam kilka takich. Tutaj widać po lewej żelazko firmy Famos i obok stare Kirschen.
Szczególnie to Kirschen należy do moich ulubionych. Daje się wspaniale naostrzyć i trzyma bardzo długo ostrość.

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5610
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #6 dnia: 26 Listopada 2016, 10:27:06 czas Polski »
Na taką szlifierkę z okrągłym talerzem to ja bym tego struga nie brał. To już bardziej do stolarza na długą taśmę go zabrać.

Na talerzowej  zrobisz dokładnie  wtedy jak zmieści Ci się cały strug od razu. Zaś na długotaśmowej jest to problematyczne , bo registrem tego nie  zrobisz równo , a na podkładce filcowej zbierze Ci trochę boki.
Najlepiej to znaleźć  proste podłoże , ( blat  maszyny , szyba itp) na to pas papieru ściernego i " heblować " po nim strugiem.

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #7 dnia: 26 Listopada 2016, 21:45:34 czas Polski »
Na taką szlifierkę z okrągłym talerzem to ja bym tego struga nie brał. To już bardziej do stolarza na długą taśmę go zabrać.

Na talerzowej  zrobisz dokładnie  wtedy jak zmieści Ci się cały strug od razu. Zaś na długotaśmowej jest to problematyczne , bo registrem tego nie  zrobisz równo , a na podkładce filcowej zbierze Ci trochę boki.
Najlepiej to znaleźć  proste podłoże , ( blat  maszyny , szyba itp) na to pas papieru ściernego i " heblować " po nim strugiem.

I to jest całkiem dobry pomysł

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #8 dnia: 26 Listopada 2016, 21:48:31 czas Polski »
Skąd masz ten strug?  Jeżeli po dziadku / ojcu,  to nie ruszalbym bo sentyment i w takim stanie więcej wart dla spadkobiercy.  Jeżeli kupiłeś gdzieś za 10 złotych to restauruj.  Zawsze się czegoś nowego nauczysz
Kupiłem, by używać. A dokładniej robię stół stolarski i muszę długie kantówki bukowe wyrównać.
Lubię odnawiać różne rzeczy, ale czasami mam po prostu dylemat, bo ślady używania, patyna itp na starych przedmiotach mają swój urok. I czasami można taką renowacją zniszczyć taki przedmiot.

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #9 dnia: 26 Listopada 2016, 22:25:31 czas Polski »
Moim zdaniem, to zabiegi powinny się ograniczać do tego, co już napisałem. Przeczyścić, usunąć te czarny plamy (cyklina) i przygotować stopę.
Stan stopy najpierw radzę sprawdzić czymś z wąską i bardzo prostą krawędzią. Ewentualnie wystarczy troszkę potraktować innym strugiem.
Na taką szlifierkę z okrągłym talerzem to ja bym tego struga nie brał. To już bardziej do stolarza na długą taśmę go zabrać. Tylko przy tym uważać, aby nie zebrać za dużo materiału.
Co do żelazka to może być kłopot. Z moich obserwacji wiem, że hartowana część może niekiedy kończyć się  sporo przed tym podłużnym otworem i wtedy nici z ostrzenia.
Niektóre stare żelazka miały nakładkę z twardej stali na miększym podłożu. Ta nakładka też nie zawsze  sięgała aż do tego otworu. Na moim zdjęciu widać tą granice między twardą nakładką, a miękką resztą.
Tak apropos noży z tą nakładką (w niemczech nazywane żelazkami laminowanymi), mam kilka takich. Tutaj widać po lewej żelazko firmy Famos i obok stare Kirschen.
Szczególnie to Kirschen należy do moich ulubionych. Daje się wspaniale naostrzyć i trzyma bardzo długo ostrość.
Ostrze mam już prawie naostrzone. Jutro będę dokańczał. Jak się przyjrzałem to znalazłem cechę firmy SUDAG.
Znalazłem tylko info, że to nieistniejąca Niemiecka przedwojenna firma z Wrocławia. Ktoś coś wie na ich temat?

Offline Rafalski

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Listopada 2016, 23:13:23 czas Polski »
A widzisz, czy to jeden rodzaj stali, czy taki o ktorym pisalem?

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #11 dnia: 27 Listopada 2016, 10:01:59 czas Polski »
A widzisz, czy to jeden rodzaj stali, czy taki o ktorym pisalem?
Niestety, jak widać na zdjęciach do początku otworu zostało max 1cm. Więc nawet jeśli były to dwa rodzaje stali, to poprzedni użytkownik przez lata ostrzenia zjechał to końca

Offline Rafalski

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #12 dnia: 27 Listopada 2016, 10:37:54 czas Polski »
Jeśli to żelazko kiedyś miało taki kawałek, to szkoda czasu na ostrzenie. Ta druga stal jest po prostu za miękka, żeby nadawała się na obróbke drewna. Ale jeszcze nic nie jest pewne. Jak już masz naostrzone to porównaj do jekiegoś dłuta, czy podobnie zachowuje się na drewnie? Jeśli tak, to będziesz mógł tym jeszcze troche popracować. Jak widać po tym skiereszowanym młotkiem tyle, to żelazko ma za sobą ciężkie dni. Wyrównaj to na jakiejś szlifierce. Szkoda, że przy tej długości będzie bardzo niewygodnie nastwić to żelazko w heblu, bo trudno będzie stukać młotkiem tam za klinem.

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #13 dnia: 27 Listopada 2016, 12:25:50 czas Polski »
Jeśli to żelazko kiedyś miało taki kawałek, to szkoda czasu na ostrzenie. Ta druga stal jest po prostu za miękka, żeby nadawała się na obróbke drewna. Ale jeszcze nic nie jest pewne. Jak już masz naostrzone to porównaj do jekiegoś dłuta, czy podobnie zachowuje się na drewnie? Jeśli tak, to będziesz mógł tym jeszcze troche popracować. Jak widać po tym skiereszowanym młotkiem tyle, to żelazko ma za sobą ciężkie dni. Wyrównaj to na jakiejś szlifierce. Szkoda, że przy tej długości będzie bardzo niewygodnie nastwić to żelazko w heblu, bo trudno będzie stukać młotkiem tam za klinem.
W czasie gdy to pisałeś, ja kończyłem ostrzenie, założyłem i zrobiłem test na kawałku sosny.
Efekt po pierwszym posuwie: myślę,  że serek topiony byłby twardszy niż to zjechane ostrze.

Ktoś może mi polecić dobre ale nie profesjonalne ostrze (nowe lub używane)? Najlepiej takie już z otworem.

Offline Rafalski

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #14 dnia: 27 Listopada 2016, 14:06:02 czas Polski »
A ile chcesz wydać?
I co znaczy "nie profesjonalne"? Chcesz tym pracować, czy chcesz się wściekać, bo taniocha jeset ewentualnie krzywa albo miękka?
Ja wybrałbym takie za 16,50 Euro.