Krzyś - "beształeś" z wielkim przymrużeniem oka bo poczucia humoru wcale nie brakuje u mnie:)
Michał - klikam i piszę z pod Warszawy.
Na codzień siedzę w biurze.
Żyłka majsterkowicza obudziła się we mnie po ślubie.
Jak żona coś chce to się podłubie, jak nic nie chce to jeszcze lepiej bo można ją zaskoczyć.
Park maszynowy mizerny - dopiero się buduje - aktualnie poszukiwania frezarki i plan tworzenia i rzeźbienia w mebelkach.