Witam,
Poniżej zamieszczam krótką, dość subiektywną recenzję marketowej wyrzynarki. Czasem nie warto utopić nawet < 200 zł


"Chinkę kapucynkę" - Graphite 58G072 wraz z walizką zakupiłem jakiś czas temu. Na pierwszy rzut oka miała wszystkie potrzebne mi funkcje. Obudowa nie trzeszczy, jest przyzwoicie spasowana, gumy całkiem dobre, aluminiowy odlew stopy z plastikową nakładką wykonany dosyć równo. Maszynka nie ma soft-startu, pracuje stosunkowo głośno. Przy wiekszych obrotach (w skali 4 na 6 poziomów) warczy jak rusek na mrozie w swoim czołgu i trzeba ją mocniej trzymać, bo się ochoczo telepie.
Na płynność przesuwania brzeszczotu w materiale nie można narzekać, jednak czy jest tam 800W - trudno powiedzieć. Wbudowany laser owszem na coś wskazuje, ale bynajmniej nie na linię cięcia (w tej cenie machnąłem na to ręką). Wyrzynarka posiada nadmuch (który nawet działa), jednak nie można go wyłączyć i po podpięciu do odkurzacza (z racji konstrukcji kanału) jest on niwelowany przez zasys. W związku z czym wszystkie wióry jakby niezdecydowane w którą stronę lecieć zalegają na linii cięcia skutecznie ograniczając widoczność.
Następna wada, która wyszła po pierwszym użyciu - maszynka podczas wyrzynania zachowuje (w miarę) kąt 90-ciu stopni, ale w moim egzemplarzu brzeszczot schodzi zawsze w prawo względem wyznaczonej linii (po odwróceniu blaszki wspomnianej niżej - w lewo). Z dołączoną prowadnicą już w ogóle lepiej nie próbować. Rolka prowadząca także ma luzy, nieco większe niż te spotykane w najtańszej wyrzynarce Makity.
Po dokładniejszych oględzinach okazało się, że suwak brzeszczotu ma wyczuwalne luzy względem osi. Odezwało się we mnie ciekawskie jajo, zajrzałem do wnętrzności - bez obawy to jeszcze nie sekcja zwłok. Oto widok zaraz po rozpłataniu (wybaczcie jakość zdjęć, aparat kiepsko radzi sobie w ciemnym pomieszczeniu):

Częściowym winowajcą okazała się tłoczona na prasie blaszka (grubość 2 mm) z podłużnym otworem - nie dość, że krzywo wykonanym, to jeszcze z luzem ok 0,5 mm:

Blaszka zostanie dorobiona precyzyjnie u ślusarza na tokarce, zobaczę czy poprawi to jakość cięcia. Jak widać, kluczowe elementy suwaka brzeszczotu osadzone są bezpośrednio w tworzywie. Z racji konstrukcji przy użyciu opcji podrzynania dzieją się tam pewnie cuda. Domyślam się, że trudno ustrzelić egzemplarz z idealnie dopasowaną blaszką, a części serwisowe też mogą zawierać podobną usterkę.
Poniżej zamieszczam jeszcze link do zdjęć poszczególnych części i manuala serwisowego:
http://gtxservice.pl/wyrzynarka-graphite-58g072.htmlW ogólnym rozrachunku wyrzynarki nie polecam, chyba, że do cięć zgrubnych. Z mocą jak na razie problemu nie ma, tylko precyzja pozostawia wiele do życzenia. Z tego co się później dowiedziałem, poprzedni model 58G071 o niemal identycznej konstrukcji mechanizmu suwaka brzeczotu ma podobny problem z utrzymaniem linii cięcia.