Czytnik jest super. Też dłuuugo twierdziłem, że tylko papier i druk. Od jakiś 5 lat czytam większość na Kindle-u. Ubocznym efektem jest niepowieszanie sie tak bardzo biblioteczki. Teraz kupuje w papierze to co "przetestuje" na czytniku i stwierdzam, że chcę.
I w ramach prac stolarskich - hurtowa produkcja świeczników do "podgrzewaczy". Trochę resztek, parę rozciętych egzotyków i zapowiada się super. Jeszcze mam w planie takie proste stojaczki na zdjęcia. Ważne, żeby się szybko robiło.