modrzew bezsęczny chyba w przyrodzie nie występuje..
robiłem w zeszłe wakacje u siebie, ojciec kupił i wysezonował mi właśnie modrzew, więc mogę powiedzieć że coś tam wiem..
jaka jest szeroka ta deska? jak szersza niż 7cm to - co do ryflowania - nawet jak nie będziesz od góry ryflował to obowiązkowo od spodu musisz ponacinać wzdłuż..
ja bym szeroki ryfel (ryfl??) zrobił, inaczej z modrzewia zrobią się takie łódki, że będziesz się zastanawiał czy nie zerwać tarasu.. ja mam z desek modrzwiowych, dałem wkręty z nierdzewki spax specjalne do tarasów (takie z dwoma gwintami) a i tak kilka się podniosło.. modrzew pręży jak cholera.. a dawałem po dwa wkręty co około pół metra - na same wkręty poszło 1000 zł (taras plus weranda około 45m2).
wkręty słabo widać bo w ryfle pochowane, kolor stare złoto i dodatkowo nawiercane wszystkie były więc nie widać ich jak się nie przyjrzysz..
w linku podanym post wyżej dobrze wyjaśnione czemu ryflować, odstępy między deskami obowiązkowo.. w zimę szpara nieduża się robi, ale w lato jak było gorąco to prawie zniknęły..
modrzew w zasadzie nie wymaga impregnacji (oczywiście olej nie zaszkodzi) - jest tak żywiczny, że woda prawie nie wsiąka..
wrzuciłem parę zdjęć jak to u mnie w czasie roboty wyglądało, jaki mam frez i z bliska jak wyszło (modliszka weszła przypadkiem w kadr

)