Po niemiecku nazywa się to "Finiermaschine".
Powierzchnia jest podobno taka gładka, że po nałożeniu podkładu nie trzeba szlifować przed końcowym lakierowaniem.
W internecie znajduje się też wypowiedzi, że powierzchnia po tej maszynie była taka gładka, że lakiery nie trzymały się dobrze i dlatego ta technologia się nie przyjęła. Podobno najczęściej korzystali z tych maszyn producenci okien.
W nowych wypowiedziach ludzie chwalą maszynki i zapewniają, że nie ma problemu z lakierami.
Są za to inne problemy - noże podobno umieją naostrzyć tylko w wyspecjalizowanych punktach, a próby naostrzenia gdzie indziej kończyły się porażką. Materiał musi być idealnie czysty, wszelkie zanieczyszczenia, ziarnka piasku, klej to jak trucizna. Nie dziwo, w końcu to jak heblowanie gładzikiem.
Dla zainteresowanych podaję link do dyskusji w niemieckim Forum:
http://www.woodworker.de/forum/finiermaschine-t2375.htmlPoza tym można w wyszukiwarce wpisać "Finiermaschine".
A jeżeli ktoś poszujuje używanych maszyn, to na przykład:
https://www.maschinensucher.de/Finiermaschinen/ci-165