Co ja się będę tłumaczył z mojej nie wiedzy, wypominałem że jestem amatorem. Jeśli komuś zawracam głowę i marnuje jego cenny czas, to nie musi odpowiadać na pytanie. Może znajdzie się ktoś inny, kto udzieli informacji:)
Ze stolarstwem nie miałem wiele wspólnego, z chęcią poszedł bym na kurs i zrobił technika, na razie nie mam takiej możliwości, na książkę też przyjdzie czas. Miałem na studiach budownictwo, konstrukcje szkieletowe, mam do tego opracowania itp.
na początku zamysł był taki by zbudować pomieszczenie gospodarcze na narzędzia (które jest konieczne), praca w drewnie przerodziła się w fascynację, stąd pomysł na warsztat i możliwość posiadania miejsca by praktykować i tak jak ktoś z Was wspomniał zaczynać od rzeczy najprostszych.
Wydaje mi się, że m.in. połączenia na jaskółczy ogon to podstawy, za to lamelownica, sprężarka itp.- na początku można się bez nich obyć.
Tak, nie znam wielu podstaw, a jednak biorę się za budowę. Człowiek się uczy, będę poprawiał, aż osiągnę zamierzony cel. Ktoś powiedział, że mogę się tu uczyć na błędach innych, racja ale bardziej teoretycznie, bo gdy będę w trakcie budowy nie będę miał możliwości pytać o każdy mój ruch - będę zdany na siebie.
Dziękuję za te konkretne i sensowne odpowiedzi, które już mi dużo w głowie poukładały
