Ja ogólnie jestem chociaż przykładnica jest z tak cienkiej blachy, że za mocno dociskając materiał można ją wygiąć (lekko, ale zawsze...) - trzeba dorobić nakładkę ze sklejki i często sprawdzać czy trzyma kąt. Trzeba bardzo dokładnie podawać materiał do grubościówki (idealnie na płask na stole) - w przeciwnym razie na wyjściu dostaniemy "ładną" falkę. Nie mam odciągu więc odsysam urobek odkurzaczem z wężem fi 35 poprzez redukcję z fi 100 na fi 50 (wąż wchodzi ciasno w środek) - w efekcie nie jest wszystko odsysane, część "rzyga" na zewnątrz. Poza tym warto dokładniej ustawić wskazówki na stołach. Jak dla amatora jest bardzo ok. Dla zawodowca nie bardzo. Na "+" powiem, że przygotowałem na niej trochę klejonek i innych elementów powiedzmy pojedynczych i jedyne z czym nie mogę się pogodzić to ten odciąg wiórów - maszyna mała, amatorska a potrzebny wąż 100. Kolega amigorg podpowiada, że wystarczy fi 50 ale ponieważ nie mam takiego więc staram się najpierw przygotować cały materiał tak, żeby od razu obrobić, sprzątnąć raz i już. Niestety, przy klejonkach muszę sprzątać dwa razy (przed i po klejeniu). Szerokość 205 mm nie jest oszałamiająca ale przy odrobinie wprawy da się zrobić szeroki blat (np. 60 cm = 3 x 20 cm). Struganie długich elementów również może sprawiać pewien problem z racji krótkich blatów. Ogólnie jak za tę cenę godna polecenia choć gdyby można było dostać amatorską wyrówniarkę z długimi blatami wybrałbym dwa osobne urządzenia.
Aha - przezbrajanie jest nieco upierdliwe - trzeba zdjąć plastik od odsysania wiórów i przełożyć go na dół/górę. Niby są bolce ustalające i nie da się go źle założyć (maszyna nie włączy się - zabezpieczenie) ale mój już noże troszkę podgryzły...