Witam,
Na wstępie chciałem się przywitać, bo to mój pierwszy post na DiD. Podobnie, jak inne osoby w tym wątku jestem na etapie zmiany pilarki. Dylemat podobny, jak z pierwszego posta w tym temacie. Postanowiłem, że przesiądę się z mojej Makity MLT 100 na coś z żeliwnym blatem. Z Makity jestem zadowolony, niemniej jednak postanowiłem kupić coś bardziej stacjonarnego i dokładnego.
Warsztat mam niewielki i z początku rozważałem zakup piły spośród już omówionych tu modeli:
Profesional SB 200 DS

KDR 104

Ale znalazłem jeszcze jedną ciekawą:
Charnwood W650
http://otomaszyny.pl/maszyny-do-drewna/127-pila-stolowa-charnwood-w650.html
Pierwsza z pił jest idealnie kompaktowa jeśli chodzi o moje potrzeby, ale miałbym duuuży niesmak, jeśli zdecydowałbym się na jej zakup, bo jej cena wzrosła (pewnie z uwagi na spory popyt) o około 900zł w ostatnim czasie (jeszcze 2 lata temu 1800 brutto, teraz 2700 !!) Martwi mnie też wysokość cięcia 60mm. Do tej pory na Makicie zdażyło mi się ze 2 razy rozcinać deski na dwa przejścia na max wysuniętej tarczy (czyli jakieś 180mm) na SB 200 utnę max 120. I silnik słabszy.
Druga z pilarek - KDR 104 w zasadzie spełnia wszystkie moje założenia. W obu przypadkach zbędny wydaje się wózek, choć może się mylę. Ta KDR jest chyba kopią popularnej na zachodzie Kity 419 lub Scheppach Precision 2. Niestety obie niedostępne na naszym rynku (a może słabo szukam). Dziwi mnie też, że wygląda na zdjęciu identycznie, jak Profesional, a niby tarcze ma 250mm i silnik 1,5 kW.
Charnwood natomiast przekracza mój wstępnie założony budżet, ale jestem gotów tyle za nią zapłacić, jeśli mnie do tego przekonacie. :-)
Proszę o poradę na co się zdecydować, a może macie swoje propozycje.
Jestem zaskoczony, że na naszym rynku nie ma fajnych kompaktowych pił, jakie obserwuję na filmach z Youtube gości z USA. Zwłaszcza chodzi mi o "organizację" blatu roboczego - równy żeliwny odlew z dwoma symetrycznymi rowkami względem ostrza, wkładka do szybkiej zmiany tarczy itp.