Wygrał rolnik na loterii zebrę. Zabrał ją do obory. Chodzi zebra po gospodarstwie i spotyka świnie.
- Ty kto ty jesteś?
- Jestek świnia.
- A co ty tutaj robisz?
- Wiesz, ludzie trzymają mnie tu przede wszystkim na mięso, które ze mnie mają.
Idzie zebra dalej spotyka kurę
- Ty, kto ty jesteś?
- Jestem kura.
- A co tu robisz?
-Wiesz ludzie trzymaja mnie bo daję im jajka, czasami maja ze mnie mięso.
Zebra idzie dalej, spotyka byka.
- Kto ty jesteś?
- Jestem byk.
- A co tu robisz?
- Zdejm tą piżamkę to ci pokarzę,..,
Mamo, dzieci w szkole mi dokuczają, bo według nich pochodzę z mafijnej rodziny.
- Nie przejmuj się. Jutro pójdziemy do szkoły i jakoś to załatwimy. Zrobimy tak, żeby wyglądało na wypadek
Rozmawiają dwaj kumple:
- Ty, pilnie potrzebuję pomocy psychologicznej.
- Już polewam
Raz na lekcji nauczycielka powiedziała.
- Dzieci mam jutro urodziny byłoby miło jakbyście kupili mi prezenty, byłabym szczęśliwa.
- A dlaczego mamy kupować pani prezenty? - spytał Jasiu.
- Bo lubię dostawać od kogoś coś miłego, coś co mnie uszczęśliwi.
Następnego dnia nauczycielka dostała prezenty, pierwszy prezent był od Kasi, była to plastikową lalka.
- Dzięki ci kaski, jaka ładna lalka.
Następny Jacek, dał pani ciasto.
- Dzięki Jacku, jaki pyszny tort.
Kolejny prezent był od Jasia, Jasiu dał nauczycielce wibrator, nauczycielka patrząc raz na Jasia, raz na prezent spytała.
- Co to jest.
- No prezent.
- Ale dlaczego to mi dałeś?
- Pani powiedziała że jest pani szczęśliwa jak dostaje pani prezenty, chciałem dać coś miłego.
- A dlaczego to.
- Moja mama jak to używa jest bardzo szczęśliwa, więc chciałem by pani też była szczęśliwa.
Abramek, ja nie wytrzymam! - wykrzyknęła Sara załamując ręce. - Jak ty mogłeś połamać nowe krzesło, zepsuć nowy żyrandol ?! Abramek, serce mi zaraz pęknie, ty nie mogłeś się gdzie indziej powiesić?!