Hitler do żydów:
-Dzisiaj organizujemy wyścig. Ten który dobiegnie pierwszy
i ten który dobiegnie ostatni zostanie zabity.
Żydzi się cieszą, na co Hitler:
-Pierwsza dwójka na start
Szło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska.
- Cześć, prosiątko! - zawołał przyjaźnie lisek.
- Spierdalaj, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej.
Spotkało wilka.
- Witaj, prosiątko. Co słychać?
- Wal się na ryj, siwy pierdolcu - krzyknęło prosiątko i
pomaszerowało. Spotkało wróżkę.
- Czego? - warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
- Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała. - Dlatego zamiast
trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Prosiątko natychmiast odparło:
- Jebnij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po
brzegi gównem.
- Jak sobie życzysz. - A drugie życzenie?
- A teraz to żryj!
Kumpel, zwierza się kumplowi w barze i mówi:
- Moja córka jest chyba w tym wieku, kiedy dzieci zaczynają zadawać wstydliwe pytania o seksie.
Na przykład dzisiaj rano spytała
"Czy to wszystko na co cię stać?"