Kobieta po pięćdziesiątce poszła do chirurga plastycznego. Chciała zrobić operację waginy. Operacja się odbyła, pacjentka wybudza się po zabiegu. A tam cały personel szpitala i dziennikarze dookoła jej łóżka, wszyscy biją jej brawo. I kwiaty, mnóstwo wazonów z kwiatami.
-Operacja się udała? - pyta lekarza.
-Udała - mówi chirurg.
-A te kwiaty to za co?
-To od rodziny chłopca, który leży na oddziale poparzeń. W podzięce za nowe uszy
Przez las idą erotoman i sadysta. Patrzą, a na polanie opala się piękna, naga dziewczyna.
Erotoman cichutko westchnął:
- Ach, taką to tylko w krzaki i...
A sadysta:
- I kopa, i kopa.
Trzech żuli uzbierało trochę grosza na butlę samogonu. Kupili. Ręce im się trzęsą z podniecenia.
- Nie niosę, kufa, rozbiję - mów pierwszy, Patryk.
- Mnie tak ręce latają, że upuszczę - dodaje drugi, Mateusz.
Trzeci, Norbert wziął flaszkę i… wypadła mu, rozbijając się z wdziękiem o krawężnik.
Pierwszy zaczął rwać włosy; drugi łbem w mur. Winowajca wsadził ręce w kieszenie i stoi. Po godzinie się uspokoili.
- Kurde, Norbert, ale ty masz nerwy - mówi Patryk do żula-rozbijaki. - My rwiem włosy z głów, walimy łbem o ścianę a ty taki spokojny…
Na co Norbert wyciąga ręce z kieszeni, a w każdej dłoni urwane jądro.
- Ech, każdy przeżywa po swojemu…
Co jest najfajniejsze w stukaniu grubych lasek?
Rano na bank dostaniesz śniadanie.