Spotykają się trzy przyjaciółki w bani. Pierwsza się rozbiera, całe ciało w siniakach, jasnego miejsca nie uświadczysz... Przyjaciółki w szoku:
- Co z tobą?!
- Przecież wiecie, że mój mąż to mistrz świata w kulturystyce. Przychodzi wieczorem do domu, rzuca się na mnie i całą noc pieprzy brutalnie we wszystkich możliwych pozycjach. A że ma mięśnie jak stal, to się o niego obijam i stąd siniaki.
Druga się rozbiera - to samo, cała w siniakach. Przyjaciółki w szoku:
- A co z tobą?!
- Przecież wiecie, że mój mąż to odnoszący sukcesy biznesman. Wraca do domu i od razu zabiera się za mnie. W ekstazie zmienia miejsca po całym mieszkaniu, obijam się o rogi mebli, o kanty ścian i stąd te siniaki.
Trzecia się rozbiera, w zasadzie zdrowa, tylko na lewej piersi mały krwiak. Pozostałe pytają:
- A u ciebie skąd ten siniak?
- Mój mąż jest wyższym oficerem FSB. Każdego późnego wieczora wraca do domu pijany, otwieram mu drzwi, on ledwie wchodzi do mieszkania, mocno puka mnie palcem wskazującym w pierś i mówi:
- A jjjjaaa jutttrrro to szszszię doppppiero wyjjjjebbbię!