Mam problem majstry. Po przestruganiu tarcicy dębowej pokazały się dziurki chyba po szkodnikach. Co można z tym zrobić by nie było widać ? Dalsze struganie nie wchodzi w gre bo po pierwsze grubość materiału a po drugie jak jedne zestrugam to odkrywają się inne. Macie jakieś patenty jak tenu zaradzić by nie "kropkować" szpachlówkami ?
Idźmy dalej. Czy takie drewno podlega w jakiś sposób reklamacji ?
Co poczniem, co poczniem, co ?

